Dziś imieniny obchodzą: Jakub, Krzysztof, Walentyna Dziś jest: wtorek 25.07.2017,
Viva MOT
Wideo

Bartek Ćwik po ponad roku od udziału w „Mam talent”: To była piękna przygoda! [ZOBACZ WIDEO]

Kilkanaście miesięcy temu mielczanin Bartek Ćwik zachwycił jury programu „Mam talent!” i miliony widzów przed telewizorami. Dziś sam zainteresowany nadal żyje pasją i zapewnia: Nie bójcie się marzeń. Spróbujcie, z pewnością nie pożałujecie!

Światła, kamery, występ przed znamienitym jury i milionami widzów przed telewizorami, popularność przychodząca właściwie z dnia na dzień – tak wiele osób wyobraża sobie udział w popularnych programach telewizyjnych. Czy tak jest w rzeczywistości i jak, już po zakończeniu programu ich uczestnicy wykorzystuje w nim udział?

Bartek
Bartek Ćwik, przyznaje, że jest zapalonym rowerzystą od dziecka, ale tricki na dwóch kółkach zaczął wykonywać nieco później. – Rowerem kochałem jeździć szczególnie po lesie. Pewnego dnia po drodze na kolejną „leśną przejażdżkę” natknąłem się na pokaz trialu rowerowego, wykonywanego przez czołowych polskich zawodników. Bakcyla łyknąłem od razu – opowiada Ćwik.

Początki nie były łatwe, ale Bartkowi nigdy nie brakowało chęci i determinacji. – Dużo wywrotek, niegroźnych kontuzji nie zniechęciło mnie i nie przestałem trenować. Wręcz przeciwnie, mobilizowałem się do dalszej ciężkiej pracy. Z dnia na dzień potrafiłem coraz więcej. Potem zaczęły się pierwsze zawody, pierwsze zwycięstwa – wspomina.

Mielczanin przez dłuższy czas planował zgłoszenie się do programu ale ostatecznie przemógł się dopiero w zeszłym roku. Wcześniej, jak sam twierdzi, zabrakło mu zdecydowania i odwagi. – Nie mogłem się przemóc aby wysłać zgłoszenie. W zeszłym roku, gdy trwały castingi do siódmej edycji programu, miałem już wypełniony formularz zgłoszeniowy i zamiast kliknąć „wyślij”, zrezygnowałem w ostatniej chwili i kliknąłem „anuluj”. Nie byłem pewny siebie, nie wiedziałem czy to jest odpowiedni czas na pójście do tego programu – przyznaje.

Cała Polska zobaczyła jego umiejętności
Gdy jednak ogłoszono casting do zeszłorocznej edycji „Mam talent” Bartek nie wahał się już ani chwili. Wysłał formularz zgłoszeniowy, a później czekał już jedynie na termin pierwszych castingów. – Jednym z powodów dla którego zdecydowałem się na udział w programie Mam Talent było pokazanie swoich umiejętności szerszej grupie odbiorców oraz poddaniu się ocenie znanych i cenionych osób. Będąc już na scenie wiedziałem, że musi się udać. Jurorzy przyjęli nas bardzo sceptycznie, ponieważ nie wiedzieli czego mogą się spodziewać po naszym występie. Jak się szybko okazało byli zaskoczeni i przerażeni jednocześnie. Zdumiała ich precyzja i opanowanie roweru. Byli pod wielkim wrażeniem spokoju Pauliny, że nie bała się leżeć i asystować w moim pokazie. Podkreślili, że w naszym związku najważniejsze musi być zaufanie. 3x TAK otworzyło nam drogę do szansy na dalszy udział w programie. Konkurencja była bardzo duża, a jednak zostaliśmy docenieni przez Jury i dostaliśmy trzy pozytywne opinie – mówi z uśmiechem Ćwik.

W półfinałowym odcinku „Na żywo” Bartek ponownie zaprezentował zapierający dech w piersiach pokaz rowerowych akrobacji. Jego występ przypadł do gustu jurorom, a także zachwycił widzów. W sms-owym głosowaniu przegrał jednak minimalnie i nie udało mu się awansować do ścisłego finału.

Po „Mam Talent”
Dziś po ponad roku od swojego występu w najpopularniejszym programie telewizyjnym wyławiającym talenty Bartek Ćwik nadal robi to co kocha realizując przy tym swoje pasje i marzenia. – Jeżeli chodzi o nasz występ w Mam Talent to można powiedzieć, że to był strzał w dziesiątkę. Było to wspaniałe przeżycie, którego nigdy nie zapomnimy – uważa. – Udział w programie oceniam bardzo dobrze, nic bym w nim nie zmieniał, nawet gdybym miał wystartować drugi raz. Kosztowało nas to sporo stresu ale również sporo radości. To po prostu uczucie, które ciężko opisać słowami – dodaje.

W ostatnim roku sporo się u niego zmieniło. Dzięki dotarciu do półfinału „Mam talent”, jego pokazy, które powodzeniem organizował od kilku lat stały się jeszcze bardziej popularne. – W ubiegłym roku gościłem chyba w każdym regionie Polski. Mam za sobą ponad 60 pokazów w różnych miastach. Praktycznie od kwietnia w każdy weekend i czasem w ciągu tygodnia byłem w trasie. Jest to bardzo męczące ale zarazem daje tak wiele radości, kiedy po skończonym pokazie zbiega się tłum dzieci i każdy chce autograf, lub zdjęcie. Takie reakcje widzów rekompensują nawet największy wysiłek i to, że jest się daleko od domu a daleko dlatego, że najbardziej pokochali mnie mieszkańcy północnej Polski (śmiech) – opowiada.

Oprócz organizacji pokazów Bartek Ćwik otworzył również własny sklep rowerowy. – To również było jedno z moich marzeń – przyznaje. – To akurat nie miało wiele wspólnego z udziałem w programie ale zbiegło się to w czasie. Mieszkańcy Mielca znali mnie już wcześniej niż pojawiłem się w Mam Talent. Kojarzyli mnie z moich osiągnięć w Trialu rowerowym, (5 Medali Mistrzostwa Polski-przyp. red.) oraz z pracy w innym sklepie rowerowym. To wszystko budzi w ludziach zaufanie do mnie i do moich umiejętności i wiedzy rowerowej. Wszystko to razem wzięte pomaga mi w prowadzeniu własnego sklepu i serwisu rowerowo-narciarskiego. Cieszę się, że mam szansę prowadzić taki biznes i pomagać innym tak aby byli zadowoleni z jazdy na swoim jednośladzie.

-„Mam Talent” mogę polecić każdej osobie, która ma pasję i chciałaby się zaprezentować przed większą publicznością. Spróbujcie, z pewnością nie pożałujecie! – zapewnia Bartek Ćwik.

Sklep Bartka Ćwika znajdziesz TUTAJ.

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone. *

*