Dziś imieniny obchodzą: Maria, Magdalena, Wawrzyniec Dziś jest: sobota 22.07.2017,
Viva MOT
Wideo

Pierwszy w powiecie mieleckim robot udojowy. Stanisław Kagan: „To najwyższa półka technologiczna”

Od połowy stycznia w gospodarstwie Mariana Kowalika oraz jego syna Łukasza, znajdującego się we wsi Domacyny w gminie Padew Narodowa, działa robot udojowy. To pierwsze na terenie powiatu mieleckiego, a drugie w województwie podkarpackim tego typu urządzenie wykorzystywane w udoju krów.

– Pomysł na zainstalowanie w naszym gospodarstwie robota udojowego pojawił się ponad trzy lata temu – mówi Marian Kowalik, współwłaściciel gospodarstwa. – Jeszcze wcześniej myśleliśmy o wybudowaniu nowej obory dla krów. Nadarzyła się ku temu okazja, gdyż można było pozyskać środki finansowe z Unii Europejskiej na modernizację gospodarstwa. Wtedy też zaczęliśmy się zastanawiać nad sprzętem udojowym, który będzie pracował w nowo wybudowanej oborze – opowiada Kowalik. – Ja od początku byłem zdecydowany na zainstalowanie robota udojowego, tata do tego pomysłu podchodził nieco sceptycznie – mówi Łukasz Kowalik. – Przed podjęciem decyzji o wyborze sprzętu udojowego do naszego gospodarstwa zwiedziliśmy kilka gospodarstw, które są wyposażone w tego typu urządzenie i opinie o nim były raczej dobre. To ostatecznie przekonało nas do pozyskania tego sprzętu do naszego gospodarstwa – dodaje. – W kwestii przygotowania wniosku o przyznanie pomocy bardzo pomógł nam Ośrodek Doradztwa Rolniczego z Mielca – informuje Łukasz Kowalik.

Nowoczesna technologia w służbie rolnictwu

Robot udojowy to bardzo zaawansowany technologicznie sprzęt wykorzystywany w zakresie hodowli krów. Jest on niczym innym jak zautomatyzowaną stacją doju wyposażoną w szereg urządzeń pozwalających na bliski naturalnemu, a jednocześnie automatyczny udój krów. Jak działa on w praktyce? Krowy same podchodzą do stacji, a gdy zwierzę pojawi się już w klatce system zarządzający dostaje informacje czy możliwy jest udój. Dzięki temu krowy oddają mleko w sposób bezstresowy. – Oczywiście na początku trzeba przyzwyczaić krowy do takiego systemu udoju. Pierwsze dwa tygodnie są wtedy bardzo trudne, ale z czasem jest coraz lepiej – tłumaczy Marian Kowalik. – Opinie o robocie są takie, iż potrzeba około roku, aby krowy w pełni przyzwyczaiły się do tego urządzenia – dodaje Łukasz Kowalik.

Fundusze unijne sposobem na rozwój gospodarstwa

Państwo Kowalikowie posiadają łącznie ponad osiemdziesiąt hektarów upraw. Hodują sto szesnaście krów, z tego pięćdziesiąt trzy dojne. – Posiadając już w gospodarstwie robota udojowego planujemy zwiększyć ilość krów dojnych do minimum sześćdziesięciu pięciu – opowiada Marian Kowalik. Rozwój gospodarstwa był możliwy dzięki otrzymaniu wsparcia z funduszy Unii Europejskiej. Już w 2002 roku Marian Kowalik skorzystał z działania „Inwestycje w gospodarstwach rolnych” , Schemat 2.1: Restrukturyzacja produkcji mleka, w ramach programu SAPARD (Specjalny Przedakcesyjny Program na Rzecz Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich). – Mój wniosek był jednym z pierwszych w skali kraju. Za fundusze z tego programu udało mi się zbudować poprzednią oborę – wspomina Marian Kowalik.

W kolejnych latach na rozwój swojego gospodarstwa rolnik ze wsi Domacyny pozyskał fundusze w ramach działań „Inwestycje w gospodarstwach rolnych” Schemat 2.3: Zwiększenie różnorodności produkcji gospodarstw rolnych, w ramach programu SAPARD; Inwestycje w gospodarstwach rolnych, SPO 2004-2006 (Sektorowy Program Operacyjny), „Rozwój i ulepszanie infrastruktury technicznej związanej z rolnictwem”, SPO 2004-2006; „Przywracanie potencjału produkcji rolnej zniszczonego w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych”, PROW 2007-2013 (Program Rozwoju Obszarów Wiejskich). Natomiast Łukasz Kowalik skorzystał z programu „Ułatwianie startu młodym rolnikom”, w ramach PROW 2007-2013, a następnie „Modernizacja gospodarstw rolnych, PROW 2007-2013 oraz PROW 2014-2020. – Dzięki dobremu wykorzystaniu środków unijnych państwo Kowalikowie bardzo dobrze rozwinęli swoje gospodarstwo, zarówno pod względem jego wielkości, jak również zaawansowania technologicznego – mówi Stanisław Kagan, kierownik Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Mielcu. – Najlepiej świadczyć może o tym pozyskanie robota udojowego. W zakresie udoju krów to najwyższa półka technologiczna – komentuje. – Gospodarstwo państwa Kowalików jest przykładem jak fundusze z Unii Europejskiej zmieniają polską wieś – ocenia Stanisław Kagan.

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone. *

*