MiastoPolecanePowiat i gminaRegionWiadomości

„Bez miłości do tego zawodu, to się nie uda!”

Reklama

„Bez miłości do tego zawodu, to się nie uda!”Kryształowe Serce – to nagroda przyznawana pielęgniarkom m.in. za autorytet i uznanie środowiska, rozwój zawodowy, empatyczną postawę wobec pacjentów, umiejętność pracy w zespole. W gronie wyróżnionych 100 pielęgniarek w całym województwie, cztery są ze Szpitala Specjalistycznego im. Biernackiego w Mielcu: Elżbieta Cnota, Iwona Hyjek, Ewa Kapinos i Ewa Klimczak. Dziś (w czwartek) wyróżnionym pogratulował i podziękowali Józef Więcław, dyrektor szpitala oraz Marzena Nowak, Naczelna Pielęgniarka.

            Kandydatury do nagrody wyłania zespół pielęgniarek, czyli środowisko, w którym późniejsze laureatki na co dzień pracują. Nazwiska osób docenionych trafiają do Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych, a tam już jury wybiera laureatów Kryształowego Serca. – Doświadczenie tych czterech pań jest ogromne, pracują na swoich oddziałach od ich początków, zawsze w naszym szpitalu. To już dziesiątki lat przy łóżku pacjenta, w dzień czy w nocy, a przy tym przecież trzeba było znaleźć siłę na naukę, rozwój. To panie, które są doceniane za umiejętność współpracy z zespołem, otwartość na pacjenta, świetny kontakt z nim i jego rodziną – mówi Marzena Nowak, Naczelna Pielęgniarka Szpitala Specjalistycznego w Mielcu.

            Nagrodzone zgodnie komentują, że takie sukcesy to zawsze wynik tego, że pomimo przeciwności losu i gorszych chwil, kochają swój zawód. Odbierają go jako powołanie. – Bez zamiłowania do swojej pracy nie można byłoby już po tylu latach dalej być całkowicie oddanym pacjentowi. Bez powołania dochodzi do głosu, zmęczenie, zniecierpliwienie, wypalenie. Empatia, którą z kolei w tym zawodzie też trzeba mieć, jeśli chce się go wykonywać dobrze, powoduje, że im bardziej chcemy pomóc choremu, tym więcej chcemy się kształcić, aby wiedzieć jak to robić najskuteczniej na te czasy. I to z kolei powoduje rozwój nas samych, ale także szpitala. Dzielimy się wiedzą i doświadczeniem z młodszymi koleżankami, bo wiemy, że to zaprocentuje dobrem chorego – mówi Iwona Hyjek.

            – Od lat jestem przekonany, że szpital to, owszem, budynek, sprzęt, warunki, ale  przede wszystkim to jednak personel. Jeśli będzie on profesjonalny, zaangażowany, wrażliwy, empatyczny, to szpital będzie się rozwijał. To ogromny powód do dumy, że z tak dużego środowiska, jakim jest społeczność pielęgniarska Podkarpacia, 4 panie z naszego szpitala tak się wyróżniły, że otrzymały to odznaczenie. Jestem jako dyrektor bardzo dumny i jest to powód do wielkiej radości – nie kryje Józef Więcław, dyrektor Szpitala w Mielcu.

Reklama


Reklama

Zobacz także

Sprawdź także

Zamknij
Back to top button
Zamknij
Zamknij