KulturaMultimediaPolecaneSlider

” Byliśmy jak królowie. Wódkę piliśmy szklankami. Kochały nas ładne dziewczyny” – Sergiusz Piasecki – PISARZ WYKLĘTY, AUTOR ZAPOMNIANY

Viva MOT

Ukazał się kolejny tekst cyklu artykułów o przemilczanych polskich pisarzach w „Mieleckiej Farze”, czasopiśmie  parafii  pw.  Św.  Mateusza Apostoła i Ewangelisty w Mielcu. Tym razem autor (Romuald Rzeszutek z K.H. „Prawda i Pamięć”) przybliża nam sylwetkę Sergiusza Piaseckiego. Dzięki uprzejmości autora, dla ambitnego czytelnika portalu Czyliwiesz.pl wspaniały tekst o artyście, którego barwne  życie stało się tematem jego własnych książek, a one stawały się bestselerami.  POLECAMY!

PISARZE WYKLĘCI – AUTORZY ZAPOMNIANI

Sergiusz Piasecki

Viva MOT

Z wstępu autora do powieści

Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

Żyliśmy jak królowie. Wódkę piliśmy szklankami. Kochały nas ładne dziewczyny. Chodziliśmy po złotym dnie. Płaciliśmy złotem, srebrem i dolarami. Płaciliśmy za wszystko: za wódkę i za muzykę. Za miłość płaciliśmy miłością, nienawiścią za nienawiść.

Lubiłem swych kolegów, bo nigdy mnie nie zawodzili. Byli to prości, niewykształceni ludzie. Lecz czasem byli tak wspaniali, że stawałem zdumiony. Wówczas dziękowałem Naturze, że jestem człowiekiem.”

Z wstępu autora do powieści

Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy

 

Sergiusz Piasecki to kolejny autor „zapomniany”, wymazany i wyklęty z panteonu polskich literatów w okresie PRL, ale także współcześnie rzadko przypominany w mediach naszemu społeczeństwu. Dlaczego tak się stało i nadal dzieje? Niestety jest to nierozerwalnie związane z najnowszą historią naszego Kraju i ludźmi, którzy kształtują trendy literackie, dość skutecznie pomijając nazwiska pisarzy i poetów wyposażonych w „zwierzęcy antykomunizm” – jak to określił Adam Michnik.

Sam Sergiusz Piasecki w wywiadach udzielanych prasie podkreślał wiele razy, że „…zwalczanie bolszewizmu jest moją ideą i celem mojego życia…” a słynny tekst, który autor zamieścił jako sprostowanie w jednej z gazet : „nieprawdą jest, jakobym był w kurtce zrabowanej komisarzowi bolszewickiemu. Natomiast prawdą jest, ze byłem w kurtce zrobionej ze skóry komisarza bolszewickiego” w sposób jednoznaczny umieszcza autora po której stronie sceny politycznej się opowiadał a także obrazuje specyficzny humor Kochanka Wielkiej Niedźwiedzicy.

Kim był Sergiusz Piasecki? Burzliwa młodość i późniejsze dojrzałe życie bawiło się jego losem jak łupinką na oceanie. W kolejności od najmłodszych lat złodziejaszek, karciarz, kryminalista, bandyta, żołnierz walk z Rosją Sowiecką w latach 1919 – 1921, król przemytników na pograniczu polsko-sowieckim , pracownik II Oddziału wywiadu polskiego. Zbudował siatkę wywiadowczą na terenie Związku Sowieckiego, skazany za kolejny napad na karę śmierci zamienioną dzięki wstawiennictwu oficerów wywiadu (dawnych przełożonych) na 15 letnią karę ciężkiego więzienia, po 11 latach pobytu ułaskawiony przez Prezydenta RP, literat, współpracownik AK na Wileńszczyźnie, współpracował z Kedywem, kierował Egzekutywą, wykonującą wyroki śmierci na zdrajcach i szpiclach, wydane przez sądy Polskiego Państwa Podziemnego. Wreszcie kandydat do nagrody Nobla. Bezkompromisowy i zadeklarowany antykomunista. W historii naszej literatury nie znajdziemy chyba autora o tak bogatym życiorysie. Hrabia Maurycy Beniowski i jego żywot mógłby stanowić jedynie słabą kalkę Piaseckiego, ale już twórczość na pewno nie.

Autor przyjaźnił się z wieloma literatami i bohemą artystyczną m.in. ze wspaniałym reportażystą Melchiorem Wańkowiczem, z Józefem Mackiewiczem, który wyraził taką opinię o bohaterze artykułu: „Piasecki był naprawdę człowiekiem odważnym. Nie jest blagą co pisze”. Do grona przyjaciół należał również Ferdynand Goetel oraz Witkacy czyli Stanisław Ignacy Witkiewicz, który sportretował Sergiusza Piaseckiego. Jan Lechoń wyraził zaś taką opinię – „W antologii publicystyki polskiej mógłby on pozostać jako rozprawa definitywna z literaturą zdrady, jako jej egzekucja”.

kochanek-wielkiej-niedzwiedzicy-b-iext3963194Powieści Sergiusza Piaseckiego Z niektórymi wyjątkami, są właściwie zbeletryzowanym pamiętnikiem, reportażem i przewodnikiem bo barwnym życiu autora, które obfitowało w przygody i tragedie własne i ludzi, których napotkał na swojej drodze. Mimo kryminalnej przeszłości zawsze kierował się uczciwością i bezkompromisowym antybolszewickim dekalogiem. Piasecki opisywał wyłącznie świat, wydarzenia i ludzi których sam na swojej drodze napotkał i sytuacje, których sam doświadczył. Opisywał barwnie Wilno, Mińsk (Litewski), Baranowicze i całe pogranicze oraz realia jemu współczesne, zachowania ludzi po obu stronach ówczesnej granicy. Jego proza jest świadectwem epoki, można śmiało użyć zwrotu; zbeletryzowany dokument. Powieści napisane przez niego czyta się z zapartym tchem, „aż lepią” się do czytelnika. To gotowe scenariusze do filmów akcji, romansów i sensacji. Trzeba jednak zaznaczyć, że byłyby to filmy czy seriale oparte na faktach. Jego powieści przekładano już przed wybuchem II wojny światowej na 16 języków.

Biogram pisarza Sergiusz Piasecki urodził się 1 kwietnia 1901 roku, na Kresach w Lachowiczach k. Baranowicz (obecnie Białoruś) jako nieślubne dziecko. Jego ojcem był zubożały i zrusyfikowany polski szlachcic Michał Piasecki, a matką służąca ojca Białorusinka Klaudia Kułakowicz. Ojciec Sergiusza w okrutny sposób pozbawił ją możliwości opieki nad synem i na skutek wygranej sprawy sądowej podjął wyłączną opiekę nad wspólnym dzieckiem. Kochanka ojca Filomena Gruszewska (którą Sergiusz uważał za matkę) znęcała się nad nim fizycznie i psychicznie, zaś ojciec nie okazywał zainteresowania własnym synem. Być może to było przyczyną kłopotów wychowawczych, które sprawiał w domu i w szkole. W 1915 roku rodzina została przeniesiona w głąb carskiej Rosji wraz z tysiącami innych poddanych w obawie przed postępującą niemiecką ofensywą. W domu posługiwano się wyłącznie językiem rosyjskim, zruszczony ojciec nie dbał o wartości narodowe. Sergiusz bardzo dużo czytał zarówno rosyjskiej, jak i polskiej literatury, tłumaczonej jednak na rosyjski (języka polskiego nauczył się dopiero w wieku 20 lat). Jednak w oczach swojego otoczenia, w środowisku w którym przebywał, w szkole prześladowano go jako Polaka. Budzi to w nim bunt i złość, a także paradoksalnie świadomość narodową. W 1917 roku za zbrojny napad na inspektora rosyjskiego gimnazjum został wydalony ze szkoły i zamknięty w więzieniu, z którego uciekł do Moskwy. Tam przekonał się naocznie czym była Rewolucja Październikowa, zobaczył bolszewicki terror, grabież i śmierć swoich przyjaciół. Jeszcze tej samej jesieni 1917 roku, udało mu się wrócić do Mińska, gdzie przebiegający front pierwszowojenny powodując chaos i biedę, sprzyjał wszelkim awanturnikom. Los pokierował Piaseckiego w kierunku przestępczego półświatka w Mińsku Litewskim. Dwuletnie doświadczenia w świecie włamań, burd i przestępców w przyszłości zaowocowały trylogią ”złodziejską” : „Jabłuszko”, „Spojrzę ja w okno…” i „Nikt nie da nam zbawienia…” wydanej przez autora również w wersji skróconej p.t. „Mgła”. Powieści te powstały w latach 1946-47.

Syte i bezpieczne społeczeństwo nie zainteresowało się losem tych, którzy bronili jego wolności”.

 

Młody Sergiusz, coraz bardziej świadomy politycznie, obserwujący czerwony terror rozwijający się również w Mińsku wstąpił w 1918 roku do tworzącej się zbrojnej organizacji „Zielony Dąb”. Jej celem była niepodległa Białoruś, wolna od komunizmu. Oddziały „Zielonego Dębu” współpracowały ze sztabem gen. St. Bułak-Bałachowicza, walczącego przeciw oddziałom komunistycznej rewolucji. W 1919 roku do Mińska wkroczyły polskie wojska, Piasecki będący żołnierzem armii białoruskiej, współpracującej z wojskiem polskim, został skierowany na kurs do Warszawy, do Szkoły Podchorążych Piechoty. Tam zastała go ofensywa sowiecka, 1920 r. Piasecki wziął udział w zwycięskiej dla Polski Bitwie Warszawskiej. Został zdemobilizowany 12 maja 1921 roku w Wilnie, znalazł się bez zajęcia, bez żadnych środków do życia. Brak wykształcenia i problemy z pracą zmusiły go do powrotu na przestępczą ścieżkę. Osamotniony (ojciec pozostał po sowieckiej stronie granicy) podrabiał czeki a nawet pozował do zdjęć pornograficznych. Tę część swojego życia zawarł w powieści „Żywot człowieka rozbrojonego”, napisanej w trakcie pobytu w więzieniu na Świętym Krzyżu. Autor miał zamiar wydać tę powieść jako pierwszą. Oskarżał w niej cywilizowaną Ojczyznę, za ten okres w swoim życiu, który zmusił go haniebnych zajęć, kiedy po wiernej służbie jako weteran został bezdomnym włóczęgą i przestępcą. Jednak powieść ukazała się dopiero w 1957 roku w Londynie. Następnym zajęciem młodego cywila stał się przemyt, początkowa na małą a potem na wielką skalę. Sprzyjała temu koniunktura, niedawno zawarty między Polską a Rosją Sowiecką traktat ryski stworzył granicę nie tylko między państwami, ale również odgrodził cywilizację Zachodu od sowieckiego terroru i nędzy panującej za wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej. Piasecki znający doskonale tereny i ludzi po obu stronach granicy potrafił wykorzystać to z korzyścią dla siebie. Jak sam po latach przyznał: „Przemycałem na Rosję kokainę, a stamtąd futra. W ciągu czterech lat przez moje ręce przeszło nie mniej jak milion funtów. Nie zabezpieczyłem siebie, nie kupilem nawet kamienicy, choć mogłem kupić ulicę. A później głodowałem”. Ten etap życia zawarł w powieści „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”, napisanej w 1935 podczas pobytu w więzieniu, a która ukazała się drukiem jako pierwsza z jego powieści w 1937 roku stając się z miejsca bestsellerem tłumaczonym na wiele języków, dając szanse nawet na Nobla.

Fragm. z powieści „Piąty etap”

W Socjalistycznej Republice Radzieckiej –rzekł pan Józef – w lepkim kraju, w lepkim państwie… tu wszystko się lepi i wszystko zlepione: stłuczone szyby –papierem, mury i płoty-dekretami, posadzki i ściany -flegmą i błotem!… powietrze lepkie od smrodu; ręce lepkie –złodziejskie; spojrzenia lepkie –podejrzliwe i tchórzliwe; władze lepkie – łapownicze!…W kleju, cholera żyjemy, w kleju konamy! Żyjemy w czwartym wymiarze… Wszystko oplute, wyśmiane, wyszydzone… z krwią i łzami…”

 

Żywot przestępczy i talent pisarski W 1922 roku Piasecki zgłosił się na ochotnika do polskiego wywiadu tzw. „Dwójki” (II Od. Referat Wschód). Jako człowiek znający świetnie język rosyjski i białoruski, znający realia panujące po sowieckiej stronie granicy szybko rozbudował siatkę polskiego wywiadu na Wschodzie. Był świetnym wywiadowcą, oddanym służbie dla Polski, dostarczał wojsku cenne materiały o aparacie państwa sowieckiego. Szybko awansował na podporucznika. Jednak praca w terenie wymagała posiadania ogromnych środków finansowych, których w wojsku brakowało. Młody wywiadowca znalazł dodatkowy sposób finansowania swoich działań – przemyt. Dawało to podwójną korzyść, schwytanemu jako szpiegowi w Rosji Sowieckiej groziły ciężkie tortury zakończone wyrokiem śmierci a przemytnikowi „tylko” kilka lat więzienia, z którego można było uciec. W efekcie kilka razy trafiał do sowieckich i polskich więzień (w roli przemytnika), z których salwował się ucieczką lub wykupywał pieniędzmi. Niestety, obciążenie psychiczne powodowało ciągłe napięcie, które jak u wielu ludzi pracujących w służbach specjalnych, rozładowywał przy pomocy alkoholu. Napięte nerwy, alkohol, zażywane narkotyki a przede wszystkim „wchodzenie w rolę” agenta i przemytnika, wszystko to powoduje brak kontroli nad swoimi działaniami. Częste awantury, bijatyki, pozorna bezkarność działa na młodego Piaseckiego demoralizująco. W pracy cechowała go odwaga i ofiarność, nigdy się nie zdekonspirował, mimo to w lutym 1926 roku został zwolniony ze służby w polskim wywiadzie. Przyczyną miał być przemytniczy proceder, nieoficjalnie liczne awantury które wszczynał w trakcie odpoczynku po polskiej stronie, ale snuto również domysły, że wywiadowca trafił na trop wysoko postawionej osoby z kręgów rządowych współpracującej z Sowietami. Znowu został na lodzie. Próbował się dostać do Legii Cudzoziemskiej, jednak odrzucono jego usługi. Odurzony kokainą i alkoholem Piasecki decyduje się na napad z bronią w ręku by zdobyć pieniądze na wpłacenie kaucji za swojego przyjaciela Antoniego Niewiarowicza. Na drodze pomiędzy Lidą a Grodnem (dzisiaj Białoruś) 27 lipca 1926 roku napadł na żydowskich kupców, jadących na targ. Zrabowane pieniądze i złoty zegarek przepił wraz Niewiarowiczem, który jak się okazało, wcześniej wyszedł na wolność. Następnie wspólnie napadli na kolejkę podmiejską w Wilnie. Napad zakończył się aresztowaniem. W normalnych warunkach obaj zapewne otrzymaliby kary od 3 do 5 lat więzienia. Jednak na przygranicznych terenach obowiązywał wtedy stan wyjątkowy. Zapadł wyrok – kara śmierci. Dzięki wstawiennictwu polskiego wywiadu, za dawne zasługi pluton egzekucyjny zamieniono na 15 lat ciężkiego więzienia. Pracę w polskim wywiadzie Sergiusz Piasecki opisał w 2 wyśmienitych powieściach: „Piąty etap” i „Bogom nocy równi”. Piasecki nie godził się na chamstwo panujące wśród personelu więziennego i na warunki bytowania, obfitowało to buntami więźniów na których czele stawał. Po zorganizowaniu buntu w Lidzie, przeniesiony karnie do Rawicza, Wronek, Koronowa a następnie do najcięższego więzienia II Rzeczpospolitej do karceru na Świętym Krzyżu k. Kielc. To właśnie podczas pobytu w więzieniu powstały najlepsze powieści Piaseckiego, które powstawały za pomocą rozpuszczonego ołówka chemicznego na potłuszczonych, brudnych brulionach. Autor niejednokrotnie z braku miejsca pisał między wierszami. W więzieniu Piasecki rozpoczął też intensywną naukę poprawnej, literackiej polszczyzny. Rozpoczął również starania o wcześniejsze zwolnienie. W wyjściu na wolność pomógł Piaseckiemu dziennikarz i pisarz Melchior Wańkowicz. Zafascynowany postacią Piaseckiego i treścią powieści „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”, której brudnopis przesłał mu więzień, Wańkowicz zdecydował się wydać ją w swoim wydawnictwie „Rój”. Powieść odniosła ogromny sukces, zarówno finansowy jak i sam autor zyskał rozgłos i został zauważony przez środowisko literackie. Artykuły i powieści Piaseckiego, zaczęły być drukowane w najbardziej prestiżowych przedwojennych gazetach. Środowisko literackie wniosło apel do Prezydenta RP Mościckiego o przedterminowe zwolnienie Piaseckiego z więzienia. Prezydent zastosował akt łaski i po jedenastu latach pobytu w więzieniu Sergiusz Piasecki wyszedł na wolność 2 sierpnia 1937 roku. Podczas lat odsiadki Piasecki podupadł na zdrowiu, nabawił się gruźlicy,lecz dzięki pieniądzom z tantiem autorskich wypłaconych przez M. Wańkowicza autor trzeciej najlepiej sprzedającej się książki w okresie Międzywojnia mógł wyjechać na leczenie do Zakopanego, gdzie poznał się i zaprzyjaźnił z Witkacym. Piasecki przestał być anonimowy, jest zapraszany do Warszawy, Lwowa, Wilna przez bohemę ówczesnej Rzeczypospolitej. Nareszcie ma środki do życia, sławę i staje się poczytnym autorem. Ostatnie dwa lata przed wybuchem wojny są czasem gorączkowej pracy, którą autor próbował nadrobić zmarnowany, jedenastoletni pobyt na „państwowym garnuszku”. Dobrą passę przerwała wojna.

Człowiek przemieniony w wilka

W mojej wyobraźni wszystko jest… cyrkiem szatana. Ustawiono dla niego trybunę na Górze Zamkowej. Zasiadł tam ze świtą diabłów i wiedźm i bawi się widowiskiem.. Jest początek wojny. Ulicami idą zbrojne oddziały polskie, by walczyć z Niemcami… Minęły dwa tygodnie i pięć dni. Tymiż ulicami jadą czołgi sowieckie. Za nimi sunie szara masa żołnierzy..w oczach zastygła nędza i niewola… Szatan klaszcze w dłonie… Zaledwie upłynęło parę miesięcy, do miasta wkraczają inne oddziały wojskowe. Krzyczą.. zdzierają tablice z polskimi nazwami. Szatan pokłada się ze śmiechu. Minęło pół mroku. Do miasta wraca szara masa żołnierzy niewolników… Ulice zalewa czerwień flag i plakatów. Szatan ryczy ze śmiechu. Co dalej? Przecież upłynęło dopiero rok i pięć miesięcy….”

 

Po napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę Piasecki zgłosił się do wojska, otrzymał przydział do Korpusu Ochrony Pogranicza. Na front jednak nie trafił, jego oddział został rozproszony w okolicach Białegostoku. Aresztowany przez Sowietów, uciekł z transportu. Gdyby stało się inaczej jego nazwisko na pewno znalazłoby się na liście katyńskiej. Piasecki przedostał się do Wilna okupowanego najpierw przez Litwinów, potem przez Sowietów, następnie Niemców by pod koniec wojny ponownie trafić w ręce sowieckie. Podczas okupacji nawiązał kontakt z polskim podziemiem, współpracował z AK i Kierownictwem Dywersji, stanął na czele tzw. Egzekutywy, specjalnej komórki zajmującej się likwidacją szpiclów, katów i zdrajców. Pod jego dowództwem w marcu 1943 r. wykonano wyrok m.in. na Czesławie Ancerewiczu, zdrajcy i redaktorze niemieckiej gadzinówki pt. „Goniec codzienny”. W czerwcu tego samego roku Piasecki z narażeniem życia uratował od przejęcia przez Gestapo zbiór dokumentów BiP Wileńskiego Okręgu AK w skład których wchodziła również dokumentacja zbrodni katyńskiej napisana przez J. Mackiewicza, za co otrzymał Krzyż Zasługi z Mieczami. Zdołał również powstrzymać wykonanie wyroku na znanym pisarzu Józefie Mackiewiczu za domniemaną współpracę z Niemcami. Jak się okazało, była to koronkowa intryga sowieckiego wywiadu (przyp. wyrok śmieci na Mackiewicza), Mackiewicz był wrogiem komunizmu, dzięki postawie Piaseckiego ocalał i przez wiele lat psuł szyki Sowietom. Trochę wcześniej, bo na przełomie lat 1942 i 43 Piasecki poznał Jadwigę Waszkiewicz absolwentkę Wydziału Prawa Uniwersytetu Wileńskiego. Jadwiga była wielką miłością Piaseckiego a z tego związku narodził się w 1944 roku syn Władysław. Nasz bohater swoje doświadczenia z lat wojny opisał w powieściach „Człowiek przemieniony w wilka” i kontynuacji tej książki „Dla honoru organizacji”, które były częściami niedokończonego cyklu „Wieża Babel”.

„…piszę powieści, wzbogacam wydawców i czekam: kiedy diabeł – obojętnie jakiego koloru – wydusi nareszcie bolszewików, aby móc wrócić do Polski, którą kocham ponad wszystko”

 

Po wojnie, poszukiwany przez UB, przez rok ukrywał się przed władzami komunistycznymi. Dzięki pułkownikowi Antoniemu Olechnowiczowi, ostatniemu dowódcy wileńskiego AK, dowódcy majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” (obydwaj zamordowani przez UB w 8.02.1951 r. na Mokotowie) udaje się Piaseckiemu wydostać z kraju 30 kwietnia 1946 roku. Przedostał się do Włoch, do armii gen. W. Andersa a następnie do Wielkiej Brytanii. Na początku swego pobytu mieszkał w Londynie, a potem przeniósł się na angielską prowincję, do Hastings, a następnie do niedalekiego St. Leonards-on-Sea gdzie mieszkał do śmierci. Żył bardzo skromnie, a właściwie biednie ledwo wiążąc koniec z końcem. W życiu publicznym emigracji udzielał się często, ale w zasadzie tylko korespondencyjnie. W 1951 roku Piasecki skonfliktował się ze środowiskiem paryskiej „Kultury” atakując „Bierutowego dyplomatę” w osobie Czesława Milosza. Piasecki zarzucał Miłoszowi współpracę z komunistami nazywając go byłym „poputczikiem” (termin ten nie oznacza komunisty jako takiego, ale osobę, której z tym po drodze). Niestety nie udało mu się ściągnąć do siebie syna i swojej ukochanej, kontakty z nimi utrzymywał przez znajomych obawiając się by nie spotkały ich represje ze strony reżimu panującego w Polsce. W okresie pobytu w Wielkiej Brytanii, powstały m.in. powieści : „Upadek wieży Babel”, satyryczna „7 pigułek Lucyfera”, wyśmienita, pełna ironii „Zapiski oficera Armii Czerwonej”, „Adam I Ewa”. Sergiusz Piasecki w czerwcu 1964 roku trafił do szpitala, bardzo ciężko chorował, przeszedł dwie operacje, naświetlania. Zmarł 12 września 1964 roku na raka, został pochowany w Hastings, na St. Helens Borough Cementery. Na nagrobku przyjaciele pisarza umieścili wizerunek Wielkiej Niedźwiedzicy, gwiazdozbioru, który pomagał mu odnaleźć drogę do domu, do Polski podczas przemytniczych i szpiegowskich wypraw. Na płycie nagrobnej obok daty śmierci znajduje się również fałszywa data urodzin Pisarza: 1 czerwca 1899 r. Otóż wg biografa i przyjaciela Ryszarda Demela, Piasecki obawiając się starych zapisków w archiwach policji celowo zmienił datę swoich narodzin.

W komunistycznej Polsce jego książki wycofywano z bibliotek i niszczono. Dzisiaj ,dzięki LTW, oficynie wydawniczej z Łomianek, jego twórczość przeżywa renesans, niestety nie nagłaśniany przez główne media. Dlaczego warto sięgnąć po lekturę powieści bohatera tego artykułu? Niewątpliwym walorem jest sposób narracji, autoironia autora, przede wszystkim jednak, Sergiusz Piasecki świetnym piórem realisty opisał świat, którego już nie ma i którego już nigdy nie będzie! Jego książki to fotografie, po które możemy sięgnąć i obejrzeć każdy zawarty w nich detal. To zdjęcia naszej przeszłości, przeszłości Polski i naszych przodków. Nikt przed nim, ani po nim nie opisał tak barwnie świata ówczesnego polsko rosyjskiego pogranicza. Można śmiało wyrazić opinię, iż jesteśmy w posiadaniu kolorowych fotografii z epoki. A przecież lubimy zaglądać do naszych albumów rodzinnych i oglądać zdjęcia sprzed lat. Tym bardziej polecam czytelnikom Fary i nie tylko, dzieła Pisarza Wyklętego!

Opracował: Romuald Rzeszutek

Klub Historyczny „PRAWDA I PAMIĘĆ”

 



Zobacz także

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Korzystając z formularza, zgadzam się z regulaminem portalu i polityką prywatności

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zamknij