SliderSportWażne informacje

Były zawodnik SPR Stali: Mielec znaczy waleczność

Reklama

W najbliższą sobotę SPR Stal Mielec w hali Gimnazjum nr 2 podejmie NMC Górnika Zabrze. Stawką tego spotkania będą 3 punkty.

Mimo, że oba zespoły sąsiadują ze sobą w tabeli grupy pomarańczowej, to ciężko powiedzieć, że walczą o te same cele. Różnica pomiędzy zajmującą piąte miejsce SPR Stalą Mielec, a będącym „oczko” wyżej Górnikiem Zabrze wynosi 11 punktów. To sprawia, że Stal raczej spogląda do tyłu, gdzie czai się Zagłębie Lubin będące w ostatnich tygodniach na fali wznoszącej. Z kolei Górnik traci jedynie punkt do trzeciej Gwardii Opole, a przypomnijmy, że pierwsze trzy lokaty w grupie dają bezpośredni awans do ćwierćfinałów. Wszystko wskazuje więc na to, że najbliższy mecz PGNiG Superligi w Mielcu zapowiada się bardzo emocjonująco.

Dla dwóch zawodników Górnika mecz w Mielcu będzie miał również wydźwięk sentymentalny. Rafał Gliński i Michał Adamuszek jeszcze nie tak dawno temu reprezentowali barwy Stali. Ten drugi przed meczem w Mielcu udzielił wywiadu oficjalnej stronie internetowej NMC Górnika Zabrze. Mówi w nim między innymi, że wraca już do zdrowia i wystąpi przeciwko swojemu byłemu klubowi. Jednocześnie w meczu z Czeczeńcami spodziewa się ciężkiej przeprawy. – Po Stali spodziewam się ogromnej waleczności. Jeśli złapią wiatr w żagle, na pewno pójdą za ciosem. Mają dosyć „specyficzną” bramkę, dobrą obronę i świetne prawe skrzydło. Chłopcy dużo walczą, co jest chyba ich największym plusem. Mają trochę problemów ze zmianą, mają dość nierówny skład i widać różnicę w zmiennikach – mówi Adamuszek.

Mecz SPR Stal Mielec – NMC Górnik Zabrze odbędzie się w sobotę (25 lutego) o godzinie 18:00 w hali Gimnazjum nr 2.

Reklama

Reklama
Tagi

Zobacz także

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Sprawdź także

Zamknij
Back to top button
Zamknij