Dział prawnikWiadomości

Czy od dziadków można żądać alimentów na utrzymanie wnuków?

Czy od dziadków można żądać alimentów na utrzymanie wnuków? Z takim pytaniem spotykam się coraz częściej, tak ze strony dziadków i babć, jak i rodziców, których byli małżonkowie, a rodzice wspólnych dzieci nie płacą alimentów. To pytanie odstaliśmy również od czytelnika portalu Czyliwiesz.

Odpowiadając na to pytanie mam złą wiadomość dla dziadków i dobrą dla rodziców którzy nie mogą wyegzekwować alimentów od drugiego rodzica.

Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, dziadkowie mogą zostać zobowiązani do łożenia na utrzymanie swoich wnuków jeżeli: nie ma rodzica zobowiązanego do płacenia alimentów lub gdy nie jest on w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niego na czas potrzebnych na dziecko środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami.

Na wstępie podkreślić należy, że dziadkowie mogą zostać zobowiązani do płacenie alimentów tylko na podstawie wyroku sądowego po przeprowadzonym wcześniej postępowaniu.

W tym miejscu rodzi się pytanie czy wystarczającym jest aby rodzic nie płacił alimentów i wtedy można ich żądać od dziadków, otóż nie uzyskanie alimentów od dziadków nie jest w rzeczywistości takie proste, ponieważ osoba chcąca uzyskać korzystny wyrok musi wykazać, że rodzic zobowiązany do płacenia nie robi tego, a w wyniku prowadzonego postępowania egzekucyjnego przez komornika nie można uzyskach należnych alimentów. Ponadto rodzic żądający alimentów na swoje dziecko od dziadków musi wykazać, iż sam nie posiada odpowiednich środków na utrzymanie dziecka, jak również i to że dziadkowie posiadają taki majątek czy dochody dające możliwość łożenia na utrzymanie wnuka. Pamiętać również należy, iż zobowiązanymi do płacenia alimentów są wszyscy dziadkowie nie tylko rodzice niepłacącego, dlatego tez ciężar ten powinien rozkładać się po równo na wszystkich.

Zatem odpowiadając na pytanie postawione na początku, należy udzielić odpowiedzi twierdzącej, z zaznaczeniem jednak że uzyskanie alimentów od dziadków jest znacznie bardziej utrudnione niż od rodziców.

 

radca prawny Jacek Kopacz

Kancelaria Prawna JK KOPACZ

www.jkkopacz.pl

 

Jacek Kopacz



Tagi
Pokaż więcej

Zobacz Również

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

2 komentarze do “Czy od dziadków można żądać alimentów na utrzymanie wnuków?”

  1. Szkopuł w tym, że miażdżąca większość postępowań egzekucyjnych kończy się bezskutecznie, znanymi formułkami przed postanowieniem o umorzeniu postępowania: http://pamietnikwindykatora.pl/2013/06/06/dlaczego-egzekucje-komornicze-bywaja-bezskuteczne/ A może nawet połowa tych niby nieściągalnych dłużników (także alimentacyjnych) ma się bardzo dobrze. Ukrywają mienie przed komornikiem. Praktycznie więc, bezskuteczna egzekucja alimentów nie powinna być warunkiem wystarczającym do powstania odpowiedzialności dziadków.

    1. Masz rację. Dziadkowie w prostej linii krewni powinni partycypować w kosztach utrzymania dzieci i wnuków jeśli sytuacja tego wymaga. I vice versa. Tak stanowi prawo zwyczajowe, rodowe. Tym czasem zamiast alimentów wychodzi wyjątkowo komfortowa sytuacja „rodziny zastępczej”, czerpania korzyści finansowych, oraz innych profitów i ulg wynikających z przysposobienia. Mam sąsiada lekkoducha z dwojgiem dzieci. Faktycznie dzieci wychowują dziadkowie z dwóch stron jego związku małżeńskiego. Jedno zostało przysposobione i jest w nieporównanie lepszej sytuacji materialnej. Druga strona czyli rodzice żony wychowują wnuka i bezskutecznie wnoszą o alimenty na utrzymanie dziecka. To skandal. Drugi problem o którym piszesz to spirala zadłużenia, a wpadają w nią osoby naiwne i w ciężkiej sytuacji w nadziei na wyjście z kryzysu. Są mało zaradni i „nieściągalni” z powodu niskich dochodów. Tu małe spłaty rozłożone na raty są wskazane. Jest jednak inny problem o znaczeniu społecznym. Często zadłużony jest ofiarą szajki lub nieuczciwych urzędników współpracujących z firmami windykacyjnymi skupującymi długi. To działanie celowe. Wtedy wyjście na prostą i regulacja nawet bieżących należności jest niemożliwa. Stajesz się niewolnikiem i robotnikiem mafii, bez prawa do własnego mieszkania, firmy, godnego życia. Jak w to wpaść? Po prostu, gdy znajdziesz się na celowniku mafii to dostajesz intratną propozycję pracy w spółce i unijną dotację na własny wkład. Nie chcesz robić przekrętów, nie współpracujesz to koniec. Masz blokadę firmy bo: samochód ukradziony, dokumenty zginęły, towar „się spalił”, mąż ginie w wypadku, dziecko pobite w szpitalu, historii leczenia brak, dotację trzeba zwrócić, odsetki narosły, policja sprawę wycisza, zniewaga i niesława wokół, depresja, na drzwiach wejściowych ktoś wiesza ci szubienicę. Potem prawnik cię okrada, bo niezależny sąd to też firma i chce prywatnie zarobić więc przekręcają, blokują dokumenty, nawijają spiralkę odwołań, a ty płać, najlepiej łapówki. Możesz zaskarżyć wymiar sprawiedliwości, oj to będzie dopiero frajda. Jak widzisz brzmi to jak zły film, nie dziw się więc, że osoby tak skrzywdzone pracują na utrzymanie rodziny pod obcymi nazwiskami, w lewych firmach i nie zamierzają wypłacać mafii ani złotówki. Sądy wiedzą, że winny jest chory system i kumoterstwo będące pożywką dla mafii dlatego z reguły umarzają zadłużenia. Komornicy tracą dochody, bo są w systemie, a sędziowie nie wnikając w sedno wydają orzeczenia na podstawie oświadczenia zadłużonej osoby. Ręka rękę myje, a ty słyszysz na koniec przyjacielskie ostrzeżenie: uważaj, im więcej zarobisz tym więcej stracisz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zamknij

Wykryto Adblocka

Wspieraj nas, wyłącz blokowanie reklam