MiastoPowiat i gminaRegionWiadomości

Jako pierwszy przedstawiciel naszego regionu ratownik medyczny z mieleckiego pogotowia jedzie na stację badawczą na Antarktydzie!

Viva MOT

Janusz Lombara, ratownik medyczny i pielęgniarz z Powiatowej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Mielcu, wyrusza około 5 października i wróci… za rok! W tym czasie będzie wykonywał na Polskiej Stacji Antarktycznej zawody medyczne (ratownik i pielęgniarz), ale zostanie również sternikiem łodzi RIB oraz asystentem obserwatorów hydrologicznych i ekologicznych. Do tej pory nikt z tych okolic Polski nie pracował w bazie im. Henryka Arctowskiego. 

Janusz Lombara nie kryje, że życiem na tej stacji badawczej interesował się już od kilku lat, ale obowiązki, w tym edukacyjne, nie pozwalały mu starać się o przyjęcie do ekipy. Jednak po obronie pracy magisterskiej z zakresu pielęgniarstwa, będąc już wcześniej ratownikiem medycznym, złożył podanie. – Ku mojego zdziwieniu zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną, gdzie moje poszerzone wykształcenie medyczne i uprawnienia sternika okazały się cenne. Zostałem przyjęty – opowiada. Podkreśla, że jest to wyprawa przede wszystkim naukowa, organizowana przez Polską Akademię Nauk, dokładnie Instytut Biochemii i Biofizyki. – Będę jedynym ratownikiem medycznym, ale nieopodal, w bazie chilijskiej, jest lekarz i oczywiście będziemy wzajemnie się wspierać. Ekipa, której zadaniem będzie utrzymanie ciągłości pracy bazy, liczy 17 osób, w tym są informatycy, elektronicy, kucharz, ale przede wszystkim pracują tam naukowcy i to im będziemy głównie pomagać. Dlatego we wrześniu przejdziemy specjalne szkolenie, podczas którego poznamy gatunki fauny antarktycznej. W kręgu naszego zainteresowania będą m.in. pingwiny, słonie morskie, wieloryby – mówi ratownik. 

Nie kryje, że spełnia swoje marzenie, więc wierzy, że wyprawa będzie wielką przygodą, choć niekiedy myśli o tym, co poprzednicy uznawali za pewną niedogodność. – Do kwietnia baza tętni życiem, prowadzi się mnóstwo badań, pojawiają się i wymieniają naukowcy oraz goście. Niestety później nastaje ciężka zima i czasami przez tydzień nie wychodzi się z bazy ze względu na pogodę. Mimo wszystko będę się starał tak organizować czas, aby to nie doskwierało – planuje. Podkreśla, że z bazy można się łączyć np. z wybranymi szkołami i na żywo opowiadać uczniom o życiu na Antarktydzie, przekazywać informacje z zakresu np. biologii morskiej, glacjologii, geologii, hydrologii itp.

Viva MOT

Dyrektor medyczny mieleckiego pogotowia, lek. Wojciech Burkot, nie ukrywa, że jest bardzo dumny z sukcesu pracownika i tego, że będzie on reprezentował PSPR Mielec w tak niezwykłej eskapadzie. – To nie jest tak, że takie misje wykonują przypadkowi ludzie. Przez lata zdobywają wykształcenie, z pasją wykonują swój zawód, mają też odwagę, ale i np. dodatkowe uprawnienia. Pracują nad sobą, także nad formą fizyczną i zdrowiem. I jest to doceniane, owocuje spełnianiem marzeń. Trzymamy kciuki z całych sił i bardzo doceniamy to osiągnięcie – podkreśla przełożony.

 



Tagi

Zobacz także

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Korzystając z formularza, zgadzam się z regulaminem portalu i polityką prywatności

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zamknij