MiastoWiadomości

Kolejne miasta w Polsce rezygnują z fajerwerków dla zwierząt. Co z Mielcem?

Reklama

Kraków, Wrocław, Poznań, a ostatnio Białystok i Sosnowiec zrezygnowały z fajerwerków w Sylwestra dla dobra zwierząt. Zamiast petard niebo rozbłyśnie tam za sprawą pokazu laserowego. Część polskich miast również „światełko do nieba” podczas finału WOŚP organizuje z udziałem laserów zamiast petard. Czy Mielec też pójdzie tym śladem?

Na pewno nie w tym roku. W trakcie imprezy sylwestrowej na Placu AK, organizowanej przez Samorządowe Centrum Kultury, planowany jest pokaz sztucznych ogni.

Miłośników zwierząt w Mielcu nie brakuje. Co roku są oni zaniepokojeni stanem swoich pupili w Sylwestra. – Mój kot w takich sytuacjach chowa się do łazienki, tam chyba czuje się najbezpieczniej, ale i tak widać, że jest przerażony. Szkoda mi go – mówi Patrycja, mieszkanka Mielca.

Fajerwerki oznaczają dla zwierząt strach i fizyczny ból. Zwierzęta słyszą inaczej niż ludzie. Hałas sztucznych ogni jest dla nich kilkakrotnie intensywniej słyszalny niż dla ludzi, dlatego sprawia im ból. Problem dotyczy nie tylko zwierząt domowych, ale także zwierząt hodowlanych, np. koni, leśnych, których zachowanie w takiej sytuacji może być zaskakujące.

Reklama

Kolejne miasta w Polsce odchodzą od pokazów fajerwerków lub chociaż skracają ich czas – jak Warszawa, gdzie pokaz potrwa tylko 3 minuty, a nie 12. W niektórych państwach, np. w Wielkiej Brytanii trwają dyskusje nad całkowitym zakazem strzelania petardami. W dobie współczesnych zdobyczy techniki fajerwerki nie zachwycają już tak jak kiedyś i z powodzeniem mogą zostać zastąpione przez pokazy laserowe. Apelują o to do samorządowców miłośnicy zwierząt z naszego powiatu.

Fot. pixabay

mm

Reklama
Reklama
Tagi

Zobacz także

Back to top button
Zamknij