MiastoPowiat i gminaSliderWażne informacjeWiadomości

Kontrowersje wokół nowego doradcy starosty. Opozycja pyta o sens jego zatrudnienia

Reklama

Od kilku dni, Adam Mokrzycki wieloletni dziennikarz Telewizji Polskiej oddział w Rzeszowie pracuje w Starostwie Powiatowym w Mielcu. Zatrudnił go tam Zbigniew Tymuła, powierzając mu funkcję doradcy ds. promocji.

Starosta Powiatu Mieleckiego Zbigniew Tymuła wyznaczył przed swoim nowym pracownikiem ambitne zadania. Adam Mokrzycki ma nie tylko dbać o dobrą jakość promocji powiatu mieleckiego, ale również koordynować działania biura promocji i informacji.

Decyzja o zatrudnieniu Adama Mokrzyckiego wywołała jednak kontrowersję wśród powiatowych radnych – szczególnie tych opozycyjnych w stosunku do staroty. Nie widzą oni potrzeby zatrudnienia kolejnej osoby w biurze promocji. Ich zdaniem dotychczasowa kadra bardzo dobrze radziła sobie z powierzonymi zadaniami.

Radny Michał Deptuła poszedł nawet i dalej i stwierdził, że zatrudnienie tak wykwalifikowanego specjalisty na dwa lata przed wyborami samorządowymi, to próba poprawienia wizerunku starosty w oczach wyborców. – Nie widzimy zasadności wzmocnienia działu promocji powiatu. Dotychczasowa kadra radziła sobie bardzo dobrze przy działaniach promocyjnych, jak również organizacji imprez – mówi Deptuła. Jego zdaniem zatrudnienie Mokrzyckiego ma jeden cel. – Starosta chce poprawić swój wizerunek, po ostatnich kilku spektakularnych wpadkach. To działania ze względu na przyszłoroczne wybory samorządowe. Na takie działania nie ma zgody mojego środowiska – dodaje.

Reklama

Reakcja Zbigniewa Tymuły była stanowcza. – Zatrudnienie w powiecie zmniejszyło się i wszystko funkcjonuje bardzo dobrze, więc zarzuty, że celowo zwiększam zatrudnienie są nie na miejscu. Uważam, że taka potrzeba była i dlatego pan Mokrzycki pojawił się w starostwie. Jest to osoba bardzo kompetentna i jestem przekonany, że dobrze wypełni swoje zadania – mówi Tymuła.

Starosta powiatu mieleckiego dodał również, że za poprzednich rządów w dziale promocji starostwa zatrudnionych było o dwie, a nawet trzy osoby więcej niż jest to w chwili obecnej.

Reklama
Tagi

Zobacz także

Back to top button
Zamknij
Zamknij