MiastoWażne informacjeWiadomości

Magistrat chce rozwiązać problem z gawronami w Parku Inwalidów

Reklama

Od kilku lat Park Inwalidów Wojennych w Mielcu świeci pustkami. Próżno szukać tam mieszkańców, którzy chcieliby tam spacerować, bądź wypoczywać na ławkach. Powodem jest spora populacja ptaków, która wyjątkowo polubiła tamten teren.

Mieszkańcy wielokrotnie zwracali uwagę, że nieczystości jakie ptaki zostawiały w ramach bytowania uniemożliwiały dłuższe spacery w tym miejscu, a o przesiadywaniu tam raczej nie było mowy mając na względzie czystość swojej garderoby. Z tym problemem z mizernym skutkiem starał sobie poradzić Magistrat za czasów prezydentury Janusza Chodorowskiego. Gałęzie drzew były obcinane, tak aby zmniejszyć możliwość zagnieżdżania się ptaków. Na roślinach zamontowane zostały „specjalistyczne” urządzenia emitujące dźwięki mające wystraszyć ptaki. Wszystkie te działania przyniosły jednak mizerny skutek.

Teraz z tym problemem zajął się prezydent Daniel Kozdęba. Gmina Miejska Mielec ogłosiła zapytanie ofertowe na wykonanie usługi pn. „Sprawowanie nadzoru ornitologicznego nad procesem umyślnego niepokojenia i płoszenia gawronów za pomocą specjalnie ułożonych ptaków drapieżnych, na dwóch obszarach w granicach miasta Mielca”. Oznacza to mniej więcej, że Magistrat chce zatrudnić wyspecjalizowanego sokolnika. Czym zajmuje się sokolnik? Najprostsza odpowiedź brzmi: tresurą ptaków drapieżnych.

Sokolnicy w Polsce coraz częściej zatrudniani są m.in na lotniskach, gdzie ptaki mogą być istotnym zagrożeniem dla samolotów. Teraz z usług sokolnika chce skorzystać mielecki Magistrat w celu odpędzenia gawronów z Parku Inwalidów. Praca sokołów polega na tym, że swoją obecnością w przestrzeni Parku odstraszają inne ptaki. Efekt ma być taki, że skupiska ptaków zostaną odpędzone, a mieszkańcy z nów będą mogli spacerować po Parku Inwalidów.

Reklama

Magistrat na oferty czeka do 15 lutego.

Reklama
Tagi

Zobacz także

Back to top button
Zamknij