EdukacjaMiastoMultimediaPowiat i gminaRegionWiadomości

Mieleckie podsumowanie ratowniczej części VI Dąbrowskich Spotkań Klinicznych

Reklama

„Ćwiczymy współpracę, bo spotykamy się na realnych akcjach w terenie”

Tegoroczne dwudniowe sympozjum dla lekarzy w Dąbrowie Tarnowskiej poświęcone było wprawdzie szeroko rozumianemu zdrowiu kobiety, ale pierwszy dzień upłynął pod znakiem ćwiczeń służb ratunkowych w przestrzeni publicznej. Policja, straż pożarna i pogotowie ratunkowe, w tym mieleckie, miały okazję trenować współdziałanie m.in. po strzelaninie i ataku nożownika. Były także warsztaty z zakresu pierwszej pomocy dla młodzieży.

Paweł Dąbroś, Janusz Kulig i Łukasz Leś, mieleccy ratownicy medyczni, nie mają wątpliwości, że takie ćwiczenia są niezbędne. Powodów jest wiele. – Im lepiej jesteśmy wyszkoleni, tym wyższy poziom bezpieczeństwa mieszkańców. Oczywiście sytuacje, gdzie nagle jest wiele ofiar jednocześnie i to na miejscu wezwania innym niż teren w pobliżu macierzystej stacji, jak najbardziej się zdarzają, ale trudno tu mówić o rutynie. Bywa, że zespoły w jednym czasie i miejscu muszą się zająć np. i osobami poparzonymi, i z urazami, i raną kłutą, i postrzałową, ale nie jest to codziennością. Jedynym sposobem, aby wytrenować działanie w takiej sytuacji są ćwiczenia – mówi rat. med. Janusz Kulig. Jak dodaje Paweł Dabroś, pogotowia mieleckie i tarnowskie działają często wzajemnie na swoich terenach, czasem samodzielnie jako jedyne zespoły na miejscu, a niekiedy razem, np. przy wypadkach mnogich lub masowych. – Ważna jest ta praktyczna zawodowa integracja, która pozwala nam się dograć, zobaczyć czy są jakieś mechanizmy działania do wspólnego omówienia i przećwiczenia, czy realizacja działań ratowniczych w konkretnych przypadkach, chociażby podział zadań pomiędzy nas a inne służby, jest wszędzie identyczny itd. – wyjaśnia rat. med. Paweł Dąbroś.

Ważną częścią akcji ćwiczeniowo-edukacyjnej były warsztaty pierwszej pomocy z użyciem AED. – Kiedy mówimy o wszelkiego rodzaju wypadkach w przestrzeni publicznej, w mieście na ulicy, w urzędzie, szkole, sklepie, pierwsze co przychodzi nam do głowy to pierwsza pomoc. Wszyscy wiemy, że powinien jej umieć udzielić każdy, nawet bez wykształcenia medycznego. To od świadków często zależy czy ofiara wypadku lub osoba po zatrzymaniu krążenia dostanie szanse na życie. To świetnie, że częścią Spotkań Klinicznych w Dąbrowie Tarnowskiej była edukacja młodzieży w zakresie pierwszej pomocy, prowadzona m.in. przez naszych mieleckich ratowników, którzy od lat mają ogromne doświadczenie jako skuteczni instruktorzy – mówi Maria Napieracz, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Mielcu.

Reklama

Reklama

Zobacz także

Sprawdź także

Zamknij
Back to top button
Zamknij