MiastoSliderWiadomości

Młodzi Liderzy z Mielca bratali się z Kronospanem?

Viva MOT

Mielecki Klub Młodych Liderów podjął dwa lata temu kontrowersyjną inicjatywę. Wziął udział w Dniach Inspiracji, które finansowane były przez firmę Kronospan. Młodzi liderzy stanęli po stronie fabryki, czy po prostu chwytają okazje do zdobycia środków na swoje działania?

Mielczanin promujący Kronospan, występujący na tle logo fabryki? To trudne do wyobrażenia po niedawnym ogromnym proteście mielczan przeciwko zakładowi. A jednak. Taka sytuacja miała miejsce dwa lata temu – chodzi o udział Klubu Młodych Liderów w Dniach Inspiracji – wydarzeniu organizowanym przez firmę Kronospan w Szczecinku. Młodzi liderzy z Mielca wzięli w nim udział, chcąc promować swoje działania, pochwalić cię sukcesami i skorzystać z okazji do wycieczki. Kilka dni temu rozgorzała dyskusja w Internecie na ten temat – postawa młodych mielczan oburzyła niektórych. „Sprzedali się”, „Zrobiło mi się niedobrze”, „Wstyd” to jedne z wielu określeń, jakie można przeczytać w Internecie na ich temat. Czy rzeczywiście jest o czym dyskutować?

Jesteśmy wdzięczni Kronospanowi na sponsoring

Postawę Klubu Młodych Liderów, który formalnie jest fundacją działającą dzięki funduszom zebranym od sponsorów, wyjaśnił w internetowej dyskusji Sebastian Peret, prezes organizacji.

– Celem naszego wyjazdu do Szczecinka było spotkanie się z rówieśnikami ze Szczecinka by zainspirować ich do stworzenia takiej organizacji jak KML. Kronospan nic nam nie „naobiecywał”, nie otrzymaliśmy także gratyfikacji finansowych za udział w wydarzeniu. Naszym zdaniem robimy rzeczy, które są fajne i chcemy by działy się w wielu miejscach w Polsce, tak więc nic dziwnego że postanowiliśmy przyjąć propozycję udziału w Dniach Inspiracji. Proszę nie dorabiać do tego teorii spiskowych, choć wiem że dołożenie swoich kilku groszy jest pewnie przyjemne 
Kolejną sprawą jest to, że Kronospan był jednym z pierwszych sponsorów naszej działalności, za co jesteśmy im wdzięczni, bo dzięki tej pomocy mogliśmy rozwinąć skrzydła i wystartować. Obecnie nie współpracujemy z tą firmą, w ubiegłym roku była ona sponsorem zaledwie dwóch z kilkunastu (około 20) organizowanych przez nas projektów – wyjaśnia.

Viva MOT

– Firma nigdy nie płaciła nam za promowanie jej produktów, czy też zezwolenie na zanieczyszczenie powietrza. Nigdy nie współpracowaliśmy z nią w zakresie, który przyczyniałby się do zwiększenia emisji.
Uważam także, że młodzież nie jest od tego by sądzić się z koncernami, dokonywać kontroli czy wyciągać konsekwencje od takich firm. Od tego są władze, instytucje (WIOS) czy też eksperci i dorośli. Nie chcę tu mówić, że powietrze w Mielcu mnie nie interesuje, bo tak nie jest. Chcę powiedzieć, że dzięki naszej współpracy z Krono miasto zyskało dziesiątki fajnych imprez i grupę wspaniałych młodych osób (wiem co mówię, bo trochę ich znam), które działają na jego rzecz. Podkreślam że teraz odbywa się to bez pomocy Kronospanu, a także że kiedyś była ona dla nas bardzo ważna – pisze [pisownia oryginalna].

Rozumiemy, wybaczamy

Część dyskutujących o postawie członków KML rozumie ich racje. „Bratanie się” z Kronospanem uważa za niewoelki koszt w stosunku do możliwości pozyskania pieniędzy na działalność klubu.

– Wieszacie psy na młodych ludziach, którzy chcieli stworzyć w mieście życie kulturalne, a czy tak samo odnosicie się do ludzi, którzy pracują w Kronospanie? Przecież firma „sponsoruje” również ich życie – pisze jeden z członków dyskusji [pisownia oryginalna].

– Puka młody kreatywny człowiek do fabryki na SSE i z buta dostaje odmowę. Idzie do sąsiada KRONO i dostaje co tylko zechce, a wymogi nie są wygórowane bo wystarczy udzielenie zgody na wspólne fotki wraz z ich publikacją + umieszczenie reklamy KRONO i to wszystko – podobnych wypowiedzi można znaleźć sporo w Internecie [pisownia oryginalna].

Dylemat: mieć czy być

Jest jednak część mielczan w działaniach KML widzi nieumiejętność oceny sytuacji, a korzystanie z pieniędzy Kronospanu traktuje jak wydawanie judaszowych srebrników. Pisze o tym między innymi Piotr Durak, mielecki fotograf, podróżnik, nauczyciel, a kiedyś dziennikarz.

– Sprawa jest jasna – młodzi są, naiwni (to dobre słowo, zamiast po prostu głupi), nie znają tematu i myślą, że to lekko wonna para wodna im leci z komina. Chcieli rozkręcić życie kulturalne wśród młodych mielczan, a na to potrzeba pieniędzy. Co robi młody człowiek w takiej sytuacji? Nie umie jeszcze tworzyć projektów i podań, organizuje więc sobie rundkę po SSE i żebrze po firmach o kasę. Na strefie jest jak jest, każdy prezes patrzy czy mu się to opłaci i mało która firma odpali młodzieży ot tak kilka tysięcy złotych. A dla Kronosyfu, mającego wówczas 4 mld euro rocznego zysku, to było mniej niż splunięcie, a że przy okazji ociepli się wizerunek firmy – bezcenne!!! – komentuje z sarkazmem.

– I młodzi, naiwni, piękni mielczanie wzięli. Nie myśleli wówczas jeszcze co to za firma, teraz też, jak widać po panie Michale, nie mają większego o tym pojęcia – liczy się, że ktoś dał!!! Zwykła szczenięca naiwność, ale bardzo idealistyczna. Bardzo kibicowałem działalności KML w Mielcu, do czasu, jak zobaczyłem tych młodych ludzi w koszulkach Kronospanu. Zrobiło mi się niedobrze. Mdło, żal i wstyd. Oni nie zastanawiają się jeszcze: mieć czy być, oni nie mają żadnej wiedzy – liczy się to, że mogą działać, coś zrobić dla innych, tworzyć wspólnotę. Bo są młodzi i naiwni. Kiedyś dojrzeją… A Krono się cieszy. PR-owo to wielki sukces truciciela – pisze Piotr Durak  [pisownia oryginalna].

EDIT – 16.04.2018

Sebastian Peret komentuje

Powyższy artykuł skomentował Sebastian Peret, prezes Fundacji KML.

– „Młodzi liderzy stanęli po stronie fabryki, czy po prostu chwytają okazje do zdobycia środków na swoje działania?” – sugeruje to, że albo popieramy trucie albo bierzemy kasę. Okazuje się jednak, że wyjazd nie miał żadnego związku ani z truciem, ani z pieniędzmi. Niezależnie od tego, czy wzięlibyśmy w nim udział, fabryka pracowałaby tak samo, a także nie otrzymaliśmy na wyjazd ani złotówki. Ideą spotkania było to, o czym napisałem w komentarzu. Czasem samo zadane pytanie zadane w sposób (tak jak tutaj niewłaściwy i zamknięty) jest już sugestią odpowiedzi – pisze Sebastian Peret.

– Kronospan był tylko jednym z wielu naszych sponsorów. Obok niego sponsorami były takie firmy jak: Coca Cola, Zielona Budka, Lear, Dobrowolscy, Czajen i wiele innych. W artykule wygląda to tak, jakby Kronospan był naszym sponsorem, od którego zależy to, czy istniejemy i niemalże musimy ich popierać. Dlatego „mieć czy być” nie do końca jest trafione. Dodam, że sformułowanie „bratanie się” mocno poszerza zakres naszej współpracy. Działa to bardziej na zasadzie sponsorowanych artykułów. Na koniec ważnym aspektem jest to, że pieniądze, które dostajemy od sponsorów w 100% przeznaczane są na organizację imprez. A więc to nie my je dostajemy, ale de facto uczestnicy wydarzeń, czyli między innymi te osoby, które poniekąd mają nam to za złe – komentuje prezes.

Link to artykułu o Dniach Inspiracji, w których udział brał Klub Młodych Liderów: http://iszczecinek.pl/artykuly/aktualnosci/kreatywne-spotkanie-130-mlodych-aktywnych-ludzi-dni-inspiracji-kronospan

Fot. iszczecinek.pl (na podstawie prawa cytatu)



Tagi

Zobacz także

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

One thought on “Młodzi Liderzy z Mielca bratali się z Kronospanem?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zamknij