MiastoWiadomości

MPGK ruszyło w miasto. Sprzątanie po zimie trwa

Reklama

Nawet 10 ton ulicznego brudu zbiera podczepiona do ciągnika duża zamiatarka podczas jednego wyjazdu na miejskie ulice po zimie. A to tylko jedna maszyna z 5 różnych, którymi dysponuje MPGK w Mielcu. Są jeszcze dwie duże uliczne i dwie małe, które pracują głownie na chodnikach i placach.

W tej chwili wyjazdy zamiatarek na ulice i chodniki to wciąż jeszcze nie jest typowe bieżące sprzątanie miasta, ale etap wstępny – pozbycia się najtrudniejszej do usunięcia warstwy brudu pozimowego, który najpierw trzeba oddzielić od powierzchni. I są to całe tony kurzu i zaschniętego błota. – Mamy pod opieką ulice miejskie i powiatowe, bo z zarządcami tych dróg mamy podpisane umowy. Warto wiedzieć, że nie zajmujemy się wojewódzkimi czy osiedlowymi, one są pod opieką innych zarządców. W tej chwili zbliżamy się już do końca pozimowego sprzątania dróg miejskich, z których osad jest już zeskrobany i w większości zebrany – wyjaśnia Janusz Podolski, kierownik z MPGK koordynujący akcję. Dodaje, że jedna z zamiatarek, duża, podpinana do ciągnika, została kupiona specjalnie do tego typu wymagającego sprzątania. Różni się od pozostałych, bo nie zasysa brudu niczym odkurzacz, jak robią to mniejsze maszyny, ale zbiera i wrzuca do pojemnika, z którego tony brudu trafiają do kontenera.

Jak mówi Wiesław Ciężadło, dyrektor ds. eksploatacyjno-technicznych MPGK, tego typu sprzątanie po zimie jest niezwykle trudnym zadaniem, ponieważ trzeba pracować w ruchu ulicznym. Sytuacje, kiedy nie ma możliwości sprzątać w ciągu dnia, jak to się zdarza np. na ulicy Jana Pawła II, są wyjątkiem. – Próbowaliśmy pracować maszynami nocą, ale jednak hałas okazał się zbyt duży. To specyficzne wycie przeszkadzało mieszkańcom, dlatego wróciliśmy dość szybko do pierwotnego czasu porządków, ale to oznacza ogromne wyzwanie – wyjaśnia Janusz Podolski. – Warto uzbroić się w cierpliwość, bo, jak zakładamy, przed świętami powinniśmy zacząć już to regularne sprzątanie ulic, do którego rytmu mieszkańcy są przyzwyczajeni – zapowiada Marek Bąbała, prezes MPGK .

Reklama

Reklama
Tagi

Zobacz także

Back to top button
Zamknij
Zamknij