Biznes i inwestycjePowiat i gminaWiadomości

Pierwszy w powiecie mieleckim robot udojowy. Stanisław Kagan: „To najwyższa półka technologiczna”

Od połowy stycznia w gospodarstwie Mariana Kowalika oraz jego syna Łukasza, znajdującego się we wsi Domacyny w gminie Padew Narodowa, działa robot udojowy. To pierwsze na terenie powiatu mieleckiego, a drugie w województwie podkarpackim tego typu urządzenie wykorzystywane w udoju krów.

– Pomysł na zainstalowanie w naszym gospodarstwie robota udojowego pojawił się ponad trzy lata temu – mówi Marian Kowalik, współwłaściciel gospodarstwa. – Jeszcze wcześniej myśleliśmy o wybudowaniu nowej obory dla krów. Nadarzyła się ku temu okazja, gdyż można było pozyskać środki finansowe z Unii Europejskiej na modernizację gospodarstwa. Wtedy też zaczęliśmy się zastanawiać nad sprzętem udojowym, który będzie pracował w nowo wybudowanej oborze – opowiada Kowalik. – Ja od początku byłem zdecydowany na zainstalowanie robota udojowego, tata do tego pomysłu podchodził nieco sceptycznie – mówi Łukasz Kowalik. – Przed podjęciem decyzji o wyborze sprzętu udojowego do naszego gospodarstwa zwiedziliśmy kilka gospodarstw, które są wyposażone w tego typu urządzenie i opinie o nim były raczej dobre. To ostatecznie przekonało nas do pozyskania tego sprzętu do naszego gospodarstwa – dodaje. – W kwestii przygotowania wniosku o przyznanie pomocy bardzo pomógł nam Ośrodek Doradztwa Rolniczego z Mielca – informuje Łukasz Kowalik.

Nowoczesna technologia w służbie rolnictwu

Robot udojowy to bardzo zaawansowany technologicznie sprzęt wykorzystywany w zakresie hodowli krów. Jest on niczym innym jak zautomatyzowaną stacją doju wyposażoną w szereg urządzeń pozwalających na bliski naturalnemu, a jednocześnie automatyczny udój krów. Jak działa on w praktyce? Krowy same podchodzą do stacji, a gdy zwierzę pojawi się już w klatce system zarządzający dostaje informacje czy możliwy jest udój. Dzięki temu krowy oddają mleko w sposób bezstresowy. – Oczywiście na początku trzeba przyzwyczaić krowy do takiego systemu udoju. Pierwsze dwa tygodnie są wtedy bardzo trudne, ale z czasem jest coraz lepiej – tłumaczy Marian Kowalik. – Opinie o robocie są takie, iż potrzeba około roku, aby krowy w pełni przyzwyczaiły się do tego urządzenia – dodaje Łukasz Kowalik.

Fundusze unijne sposobem na rozwój gospodarstwa

Państwo Kowalikowie posiadają łącznie ponad osiemdziesiąt hektarów upraw. Hodują sto szesnaście krów, z tego pięćdziesiąt trzy dojne. – Posiadając już w gospodarstwie robota udojowego planujemy zwiększyć ilość krów dojnych do minimum sześćdziesięciu pięciu – opowiada Marian Kowalik. Rozwój gospodarstwa był możliwy dzięki otrzymaniu wsparcia z funduszy Unii Europejskiej. Już w 2002 roku Marian Kowalik skorzystał z działania „Inwestycje w gospodarstwach rolnych” , Schemat 2.1: Restrukturyzacja produkcji mleka, w ramach programu SAPARD (Specjalny Przedakcesyjny Program na Rzecz Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich). – Mój wniosek był jednym z pierwszych w skali kraju. Za fundusze z tego programu udało mi się zbudować poprzednią oborę – wspomina Marian Kowalik.

W kolejnych latach na rozwój swojego gospodarstwa rolnik ze wsi Domacyny pozyskał fundusze w ramach działań „Inwestycje w gospodarstwach rolnych” Schemat 2.3: Zwiększenie różnorodności produkcji gospodarstw rolnych, w ramach programu SAPARD; Inwestycje w gospodarstwach rolnych, SPO 2004-2006 (Sektorowy Program Operacyjny), „Rozwój i ulepszanie infrastruktury technicznej związanej z rolnictwem”, SPO 2004-2006; „Przywracanie potencjału produkcji rolnej zniszczonego w wyniku wystąpienia klęsk żywiołowych oraz wprowadzenie odpowiednich działań zapobiegawczych”, PROW 2007-2013 (Program Rozwoju Obszarów Wiejskich). Natomiast Łukasz Kowalik skorzystał z programu „Ułatwianie startu młodym rolnikom”, w ramach PROW 2007-2013, a następnie „Modernizacja gospodarstw rolnych, PROW 2007-2013 oraz PROW 2014-2020. – Dzięki dobremu wykorzystaniu środków unijnych państwo Kowalikowie bardzo dobrze rozwinęli swoje gospodarstwo, zarówno pod względem jego wielkości, jak również zaawansowania technologicznego – mówi Stanisław Kagan, kierownik Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Mielcu. – Najlepiej świadczyć może o tym pozyskanie robota udojowego. W zakresie udoju krów to najwyższa półka technologiczna – komentuje. – Gospodarstwo państwa Kowalików jest przykładem jak fundusze z Unii Europejskiej zmieniają polską wieś – ocenia Stanisław Kagan.



Tagi
Pokaż więcej

Zobacz Również

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zamknij

Wykryto Adblocka

Wspieraj nas, wyłącz blokowanie reklam