MiastoSliderSportWażne informacjeWiadomości

Piłkarskie Nadzieje podsumowują 2018 rok: nadal mamy marzenia, które chcemy spełnić

Reklama

Za Piłkarskimi Nadziejami kolejny bardzo dobry rok. Akademia, która powstała pięć lat temu, dziś rywalizuje na europejskim poziomie i co najważniejsze, wygrywa!

Zaczynali równo pięć lat temu. – Na początku było 30 trenujących dzieci, którymi opiekowało się dwóch trenerów – wspomina Jacek Cyganowski, prezes i współzałożyciel akademii. – Dziś mamy już ponad 600 dzieci i ponad 20 trenerów. Wyszliśmy poza Mielec i prowadzimy zajęcia również na terenie ościennych miejscowości – zaznacza.

Obecnie Piłkarskie Nadzieje to marka rozpoznawalna w całej Polsce, jak również i w Europie. Pomogły w tym międzynarodowe sukcesy, które coraz częściej są udziałem mielczan. W mijającym właśnie roku udało się zająć 3. miejsce i zdobyć brązowe medale na jednym z największych turniejów świata, Dana Cup 2018.

Dana Cup to jeden z największych i z najbardziej prestiżowych turniejów na świecie. Występują tam drużyny z niemal wszystkich zakątków świata. W tegorocznej edycji, która odbyła się w ostatni tydzień lipca na północy Danii, wzięło udział ponad tysiąc drużyn z 55 krajów.

Reklama

Akademia Piłkarska Piłkarskie Nadzieje podczas turnieju w Danii wystawiła siedem zespołów. – Dla nas najważniejsze jest, aby wszystkie dzieci miały możliwość rozwoju i wzięcia udziału w tak prestiżowym turnieju – tłumaczy Paweł Mrozik, wiceprezes APPN. – Cieszymy się, że mogliśmy rywalizować z bardzo dobrymi drużynami, które prezentowały bardzo różne style gry. To daje naszym zawodnikom bezcenne doświadczenie, ono z pewnością zaprocentuje w przyszłości – dodaje.

Największy sukces odniósł zespół rocznika 2005, który prowadzi Jacek Cyganowski. Został zatrzymany dopiero w półfinale, gdzie lepsza okazała się jedna z najlepszych drużyn w Norwegii, Vidar FK. – Mieliśmy swoje okazje, ale brakowało szczęścia. Norwedzy szybko strzelili bramkę i później grali bardzo mądrze – informuje Cyganowski. – Jestem bardzo dumny z wszystkich naszych zawodników. Zagrali naprawdę znakomicie. Mogę im tylko serdecznie pogratulować – mówi z uznaniem.

To oczywiście nie koniec międzynarodowych zwycięstw. Tylko w tym roku mielczanie wygrywali turnieje na Słowacji, Węgrzech, Ukrainie oraz w Estonii. Wszędzie prezentowali się bardzo dobrze, jeśli chodzi o jakość gry oraz wyszkolenie techniczne poszczególnych zawodników.

Taką postawę doceniają kluby z ekstraklasy. Już dwa z nich, Legia Warszawa oraz Cracovia, sięgnęły po zawodników wyszkolonych w Mielcu przez Piłkarskie Nadzieje. Latem do stolicy przeniósł się 14-letni Sebastian Kieraś, który już od dawna był mocno poddawany pod obserwację przez trenerów akademii Legii. W lecie ostatecznie przeniósł się do Warszawy, gdzie z miejsca stał się ważnym piłkarzem swojego rocznika.

Reklama

Z kolei w barwach Cracovii w Centralnej Lidze Juniorów gra 15-letni Dawid Sztuka, również wychowanek mieleckiej akademii.

Mijający rok był dla Piłkarskich Nadziei ważny nie tylko ze względu na sukcesy dzieci i młodzieży. Drużyna seniorska, złożona niemal w stu procentach z mielczan, po rundzie jesiennej jest liderem tabeli i liczy na awans do klasy okręgowej (5. liga). Celem jest 4. liga, tak by młodzi wychowankowie już w wieku 16 lat mogli zdobywać doświadczenia w piłce seniorskiej. – To bardzo ważny cel naszej akademii. Jestem przekonany, że idziemy dobrą drogą i już niedługo to wszystko uda się spełnić – mówi Roman Kowalik, wiceprezes APPN ds. piłki seniorskiej.

Cele nadrzędne Akademii Piłkarskiej Piłkarskie Nadzieje sięgają dużo dalej. -Naszym marzeniem jest to, żeby nasz wychowanek zagrał w ekstraklasie. Nie spoczniemy, dopóki tego nie dokonamy! – kończy Jacek Cyganowski.

Reklama
Tagi

Zobacz także

Back to top button
Zamknij