MiastoSliderWażne informacjeWiadomości

Prezydent Daniel Kozdęba uspokaja rodziców w sprawie reformy edukacji

Reklama

Przede wszystkim chciałbym uspokoić rodziców. Robimy wszystko co możliwe, aby znaleźć najlepsze rozwiązania dla dzieci uczących się w szkołach podstawowych – powiedział Prezydent Miasta Mielca Daniel Kozdęba na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, która dotyczyła reformy edukacji i związanych z nią, zmianach w mieleckich szkołach.

Nie od dziś wiadomo, że rodzice dzieci uczęszczających obecnie w szkół podstawowych mają sporo wątpliwości w sprawie reformy edukacji, która prowadzi do wygaszenia gimnazjów. Zamiast tego powróci poprzedni system z ośmioletnią podstawówką i 4-5 letnią szkołą średnią. Mieleccy rodzice dzieci uczęszczających w tym roku do szóstej klasy szkoły podstawowej obawiają się, że ich pociechy od września zostaną przeniesione do innych placówek. Kilkoro z nich pojawiło się nawet na ostatniej sesji Rady Miejskiej, aby wyrazić swoje obawy.

Będą konsultacje z rodzicami

Na wstępnie konferencji prasowej zwołanej w Urzędzie Miejskim, Prezydent Miasta Mielca Daniel Kozdęba zapewnił, że on i jego współpracownicy szukają najlepszego rozwiązania w zaistniałej sytuacji. – Przede wszystkim chciałbym uspokoić rodziców. Robimy wszystko co możliwe, aby znaleźć najlepsze rozwiązania dla dzieci uczących się w szkołach podstawowych – powiedział Kozdęba. – Przed nami spotkania w szkołach, gdzie będziemy pytać rodziców o ich zdanie w tej sprawie. Będziemy dążyć do tego, aby opinia prezentowana przez rodziców, była uwzględniana i stosowana w szkołach. Dla mnie najistotniejsze jest to, co powiedzą rodzice – dodał.

Reklama

Kozdęba w dalszej części swojej wypowiedzi nie ukrywał, że reforma edukacji, będzie rodzić dla miasta „określone skutki finansowe”. – To również kwestia problemów, które mogą się pojawić w dłuższej perspektywie jeśli chodzi o pełne zatrudnienie nauczycieli. Deklaruje jednak, że będziemy robić wszystko co możliwe, aby poradzić sobie z tymi problemami – deklaruje Kozdęba. – Jesteśmy świeżo po spotkaniach z dyrektorami szkół i kwestia zagospodarowania nauczycieli była również omawiana – dodał.

Problemy

Wiceprezydent Miasta Mielca Jan Myśliwiec wskazywał na krótki okres czasu, w jakim samorządy muszą uporać się z wdrożeniem w życie reformy edukacji. – Mówiło się o tym, że ustawa zostanie przeprowadzona w październiku, a tak naprawdę zostało to zrobione pod koniec stycznia. W związku z tym ten czas na działanie bardzo nam się skrócił. W związku z tym na nasze barki spadło podejmowanie decyzji w sprawie zagospodarowania uczniów i rozmieszczenia ich do określonych budynków – mówi Myśliwiec, który stara się uspokoić nastroje i rozwiać wątpliwości, które narosły w związku z przeprowadzeniem reformy edukacji w mieleckich szkołach. – Na pewno nie będzie tak, że będziemy na siłę forsowali określone rozwiązania. Wsłuchamy się w głos rodziców. Będzie tak jak powiedział prezydent Kozdęba, przychylimy się do opinii wyrażanej przez rodziców dzieci uczęszczających do szkół, aby mogły się one uczyć w poszczególnych budynkach. Musimy jednak pamiętać, że wówczas warunki mogą ulec pogorszeniu – powiedział Myśliwiec.

Najważniejsze jest dobro dziecka. My mamy zapewnić kształcenie, które będzie na dobrym poziomie – wskazuje Jan Myśliwiec. – Naszą bolączką jest to, że nie mamy czasu na to, aby ten proces nieco rozłożyć w czasie. Chociaż należy pamiętać, że z w kolejnych latach tych roczników będzie przebywać bo szkoły, dotychczas sześcioletnie, staną się ośmioletnimi. Może powstać więc takie niebezpieczeństwo, że rodzice będą życzyć sobie aby ich dzieci nadal uczyły się w szkołach macierzystych, to niektóre szkoły mogą być dociążone uczniami, a gdzie indziej może być sytuacja odwrotna – wskazuje Myśliwiec.

Reklama

Nie będzie konkurencji

Wiceprezydent Jan Myśliwiec odniósł się również do kwestii konkurencji między szkołami, które w sytuacji reformy mogłyby rozpocząć między sobą walkę o ucznia. – Patrzyliśmy na demografię i wiemy, że na Osiedlu trzy szkoły w zupełności wystarczą. Nie sądzę, żeby stanowiły one dla siebie konkurencję, choć na pewno będzie walka o ucznia. Bo tak to się odbywa. Każdy dyrektor musi zadbać o to, aby zapewnić odpowiednią ilość uczniów w szkole, ale musi to być motywowane  poprzez poziom nauki. To podkreślam, dobro ucznia jest najważniejsze i szkoła musi mu zapewniać wysoki poziom kształcenia i bezpieczeństwo. I wtedy dzieci chętnie przychodzą do danej placówki – przyznaje Myśliwiec.

Następnie głos zabrał Naczelnik Wydziału Edukacji w Urzędzie Miejskim Arkadiusz Gałkowski. – Zauważmy, że w gimnazjum odbywa się całkiem inny cykl kształcenia. Uczniowie przemieszczają się na terenie całej szkoły bowiem, każde zajęcia odbywają się w innej klasie. W szkole podstawowej, a szczególnie w nauczaniu wczesnoszkolnym to wygląda diametralnie inaczej. Tam klasy są przypisane do poszczególnej sali. To powoduje, że szkoła podstawowa ma większe zapotrzebowanie na sale lekcyjne, niż ma to miejsce w szkołach ponadpodstawowych. I to rodzi kolejną trudność –tłumaczy Gałkowski.

Czekają na stanowisko rodziców

Prezydent Daniel Kozdęba postanowił odnieść się również do kosztów jakie niesie ze sobą reforma edukacja. Jak się okazuje, ich przygniatająca większość spadnie właśnie na samorządy. – To co zwraca uwagę to koszty jakie będziemy musieli ponieść. Na to będą składać się min. Kwestie organizacyjne, związane chociażby z przygotowaniem sal, to są koszty niemałe i one w całości będą musiały być pokryte przez samorząd. Na to środków dodatkowych nie otrzymamy – mówi Kozdęba. – Utrzymuje jednak, że dla nas najważniejsze będzie to, co powiedzą rodzice. Czy zdecydują się na pozostawienie swoich dzieci w dotychczasowych placówkach, czy zdecydują się na ich zmianę. Na chwilę obecną za bardziej prawdopodobny scenariusz zakładamy ten pierwszy, nawet jeśli będzie się to wiązało z wprowadzeniem zmianowości w szkole – dodaje.

Kiedy spotkamy się z rodzicami; następstwa reformy będą im szczegółowo prezentowane. Chcielibyśmy, aby rodzice mieli pełną świadomość wyboru – wskazuje Kozdęba, który dodaje, że spotkania nie będą miały na celu przekonania rodziców do wybrania jednej z propozycji, lecz o przedstawienie wszystkich informacji, które mogą mieć wpływ na ich decyzje.

Reklama
Tagi

Zobacz także

Back to top button
Zamknij