SliderSport

Remis Stali w dalekim Bytowie. Nie było bramek i światła

Reklama

W meczu 15.kolejki Nice 1 ligi Stal Miele zremisowała z Drutex-Bytovią Bytów 0:0. Mecz musiał zostać przerwany na kilkanaście minut, bowiem nad bytowskim stadionem zgasły jupitery.

Na mecz w Bytowie mieleccy piłkarze musieli przejechać ponad 600 kilometrów. Żeby dobrze się do niego przygotować wyjechali już w piątkowy poranek. To miał być jeden z czynników pomocnych w odniesieniu dobrego wyniku.

Początek był obiecujący. W ósmej minucie na odważny strzał zdecydował się Krystian Getinger. Piłkę zmierzająca do bramki z dużym trudem odbił Andrzej Witan – golkiper gospodarzy. Trzy minuty później znów było groźnie pod bytowską bramką za sprawą wychowanka Stali. Getinger dośrodkował z lewej strony ale strzał głową Djermanovicia był niecelny.

Kolejne minuty upływały pod dyktando Stali. Gola próbowali zdobyć: Cholewiak, Sadzawicki i Grodzicki. Za każdym razem na drodze piłki do bramki stawał jednak dobrze dysponowany tego popołudnia Andrzej Witan.

Reklama

Drutex Bytovia rozkręcała się trochę jak silnik diesla. Powoli, ale gdy wskoczyła na odpowiednie obroty od razu pod bramką Stali zaczęło być groźnie. Po upływie dwóch kwadransów to gospodarze zaczęli przejmować inicjatywę i bardzo szybko mogli je udokumentować golem. W 34.minucie piękny, ale minimalnie niecelny, strzał oddał Sebastian Kamiński. Stal, która początkowo przeważała, w końcowych minutach musiała się cofnąć pod naporem Drutex Bytovii.

Piłkarze trenera Rafała Wójcik tuż przed przerwą mogli objąć prowadzenie. Jednak piłka po strzale głową Jakóbowskiego szczęśliwie zatrzymała się na poprzeczce bramki strzeżonej przez Radka Majeckiego.

Początek drugiej połowy przyniósł dobre okazje dla jednej i drugiej drużyny. Najpierw gospodarze mogli strzelić bramkę za sprawą Surdykowskiego, a 60 sekund później to samo mógł uczynić Cholewiak ale jego uderzeni zablokował Sebastian Kamiński. W 67.minucie nad bytowskim stadionem zgasły jupitery.

Zdarzyło się to po raz drugi w ciągu zaledwie kilku dni. Podobna sytuacja miała bowiem miejsce w środę, gdy do Bytowa na mecz Pucharu Polski przyjechała Legia Warszawa. Na szczęście usterkę po kwadransie udało się usunąć i oba zespoły mogły wrócić na murawę. Niespodziewana przerwa w grze wyraźnie wybiła z rytmu oba zespoły.

Reklama

Stal i Bytovia do końca meczu nie stworzyły sobie już żadnej klarownej sytuacji i mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Mielczanie nie wygrali ale utrzymali szóstą pozycję w tabeli. Do miejsc premiowanych awansem tracą cztery „oczka”.

Drutex Bytovia Bytów – Stal Mielec 0:0

Bytovia: Witan – Kamiński, Wróbel, Stasiak, Wilczyński – Kuzdra, Poczobut, Duda, Hebel (85 Szewczyk), Jakóbowski (80 Biel) – Surdykowski. Trener: Rafał Wójcik.

Stal: Majecki – Sadzawicki, Grodzicki, Kiercz, Leandro – Cholewiak, Getinger, Marciniec, Gancarczyk (84. Swędrowski), Banaszewski – Djermanović. Trener: Zbigniew Smółka. Żółte kartki: Duda, Kamiński, Szewczyk (Bytovia) – Sadzawicki (Stal).

Widzów: 700 Sędziował: Sylwester Rasmus (Toruń).

Reklama

Zobacz także

Sprawdź także
Zamknij
Back to top button