SliderSportWażne informacje

SPR Stal Mielec przegrała z Gwardią Opole

Reklama

SPR Stal Mielec po raz kolejny nie znalazła sposobu na Gwardię Opole. Podopieczni Tomasza Sondeja i Krzysztofa Lipki przegrali 27:33.

Gwardia Opole to dla SPR Stali Mielec wyjątkowo niewygodny rywal. Odkąd w 2015 roku podopieczni Rafała Kuptela wrócili do PGNiG Superligi wygrali wszystkie mecze z Czeczeńcami. Kibicie z Mielca, którzy liczyli na odwrócenie tego niekorzystnego trendu musieli się srogo zawieść.

Mielczanie mecz w Opolu zaczęli przyzwoicie. Wiele problemów gospodarzom sprawiał ruchliwy Aleksandar Kirilienko. Ponownie z dobrej strony pokazał się Marin Miedziński, który po raz kolejny udowodnił, że w ofensywie radzi sobie bardzo dobrze. Dobrze to gry wszedł również po niegroźnym urazie Rafał Krupa.

Przez prawie całą pierwszą połową wynik oscylował wokół remisu, ale przebieg gry wskazywał, że to gospodarze byli jednak stroną przeważającą. Nie do zatrzymania dla mielczan Przemysław Zadura i Ignacy Bąk. W początkowej fazie spotkania sporo krwi Czeczeńcom napsuł również dobrze dysponowany Adrian Łangowski. W dużej mierze to dzięki ich dobrej grze gospodarze schodzili na przerwę przy wyniku 15:13. Nie był to zły wynik dla mielczan i wydawało się, że w drugiej połowie podopieczni Lipki i Sondeja powalczą o zwycięstwo.

Reklama

Niestety, w drugiej połowie przewaga Gwardii jeśli bardziej się uwidoczniła. Podopieczni Rafała Kuptela podkręcili tempo i nie mieli zamiaru zwalniać. Chcieli powtórzyć scenariusz z pierwszego meczu pomiędzy obiema drużynami w Mielcu. Wtedy mielczanie w drugiej części gry zostali kompletnie zdominowani przez Gwardię. Teraz ta historia się powtórzyła. Gospodarze znaleźli sposób na świetnie dysponowanego tego popołudnia Aleksandra Kirilienkę. Nie pozwalali mu już na oddanie tylu skutecznych rzutów co w pierwszej połowie. Żaden inny zawodnik nie był w stanie przejąć ciężaru zdobywania bramek na swoje barki i w rezultacie, sporo akcji ofensywnych Stali kończyło się niepowodzeniem. W tym miejscu odnotować należy świetną postawę golkipera gospodarzy Adama Malchera.

W drugiej połowie wynik „na styku” próbował utrzymać jeszcze Paweł Wilk, ale nawet jego siedem trafień okazało się niewystarczające.

Ostatecznie SPR Stal Mielec przegrała w Opolu z Gwardią 33:27 i 3 punkty zasiliły konto gospodarzy. W następnej kolejce Stal na własnym parkiecie podejmie Górnika Zabrze.

Gwardia Opole – SPR Stal Mielec 33:27 (15:13)

Reklama

Gwardia: Malcher, Zając – Łangowski 7, Zadura 5, Lemaniak 4, Bąk 3, Mokrzki 3, Morawski 3 (2/3), Siwak 3, Adamski 2, Jankowski 2, Tarcijonas 1, Stańko.

Stal: Wiśniewski, Lipka – Kirilenko 10, Wilk 7 (3/3), Miedziński 3, Chodara 2, Krupa 2, Dementiew 1, Kłoda 1, Krępa 1, Basiak, Janyst (0/1), Krygowski, Kubisztal.

Reklama
Tagi

Zobacz także

Back to top button
Zamknij