MiastoPowiat i gminaWiadomości

Wielkie warsztaty dla Przedszkola w Czerminie

Nauka postawy: „To właśnie ja mogę pomóc!”

Viva MOT

Przez kilka tygodni dzieci z Publicznego Przedszkola w Czerminie spotykały się z ratownikiem medycznym z mieleckiego pogotowia Jakubem Betlejem. Wszystko w ramach projektu „Mały Ratownik”, dzięki któremu dzieci ze wszystkich grup miały okazję nauczyć się zasad zapobiegania zagrożeniom, zachowania, gdy nie uda się ich uniknąć i zwiedzić mielecką stację. Na wielki finał maluchy z każdej grupy zaprosiły rodziców by pokazać, czego się nauczyły. Nie zabrakło prac plastycznych o tematyce ratowniczej.

– Najwięcej mówiłem o tych zagrożeniach dla zdrowia dzieci, które maluchy mogą realnie spotkać w życiu codziennym, ale w tym kontekście, jak rozpoznać sytuację groźną, jak trzymać się od poważnych problemów z daleka – mówi rat. med. Jakub Betlej. – Oczywiście ćwiczyliśmy także udzielanie pomocy w różnych sytuacjach, pozycję boczną bezpieczną, pozycję żółwia, czyli ochronną w przypadku spotkania ze złym psem. Przedszkolaki miały okazję zadzwonić na dyspozytornię i przeprowadzić rozmowę z prawdziwym dyspozytorem medycznym. Dzieci zaskakują odwagą, umiejętnością szybkiej nauki. Popatrzą i za chwilę potrafią to odtworzyć, a nawet w domu uczyć rodziców.

Co najbardziej zaskoczyło dzieci? To, że dzwoniąc po pogotowie, wcale nie dodzwaniają się do karetki, ale na dyspozytornię medyczną. Nic dziwnego, że późniejsza wizyta na dyspozytorni zrobiła na maluchach ogromne wrażenie. Podobnie jak karetki. – Są po prostu piękne i cudowne – podsumowała z entuzjazmem Gosia.

Viva MOT

Nauczycielka Bernadeta Wiącek-Szczęś jest pod wrażeniem przebiegu i skuteczności zajęć. – Pan Kuba ma doskonałe podejście do dzieci, potrafi przekazać tematy dość trudne tak, żeby stały się fascynującą historią. Dzieci szybko nawiązały z nim kontakt, dlatego przyswajały wiedzę błyskawicznie. Uczyły się, doskonale przy tym bawiąc, a potem od rodziców mieliśmy sygnał zwrotny, że w domu bawią się w ratowników – podkreśla pedagog przedszkolny.

Takie warsztaty to okazja do szerokiego potraktowania tematu bezpieczeństwa zdrowotnego dzieci. – Oczywiście, że tak małe dziecko nie zrobi może jeszcze teraz profesjonalnego opatrunku, nie będzie też raczej skutecznie reanimować. Ale na tym etapie chodzi o zaszczepienie pewnej wiedzy i postawynie kryje Paweł Pazdan, dyrektor pogotowia w Mielcu. Ważne jest, by dzieci od najmłodszych lat były pewne, że nawet w sytuacjach trudnych, a wręcz krytycznych można wiele zrobić. Od ich postawy i decyzji dużo zależy. Takie warsztaty zostają w pamięci. Bezradności, strachu przed działaniem też można wyuczyć nie dając dziecku informacji o tym, że to właśnie ono być aktywną stroną danej sytuacji. Nam chodzi o edukację w całkiem odwrotnym kierunku, bo w pierwszej pomocy ogromną rolę gra chęć ratowania. Bez odwagi nawet wiedza nie pomoże. Nikt nie jest za mały czy za mało zaradny, aby zadbać o własne bezpieczeństwo i pomóc tym, którzy są zagrożeni.



Tagi

Zobacz Również

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zamknij

Wykryto Adblocka

Wspieraj nas, wyłącz blokowanie reklam