KulturaMiastoPowiat i gmina

Wystawa malarska Dominiki Paczkowskiej

Viva MOT

Słowo wyspa posiada szeroki wachlarz znaczeniowy. Symbolizuje osamotnienie, ucieczkę od świata, ale także duchowe centrum, rodzaj schronienia. Jest to też, z jednej strony, swoiste elizjum, raj, z drugiej zaś oznaka śmierci. Czyż taką wyspą, wyspą rozkoszy i okrucieństwa zarazem, nie jest nasze życie, gdzie umieszczeni między światłem a mrokiem jesteśmy poddawani nieustannym próbom oraz pokusom, ale też doznajemy piękna i tajemnicy…

Dominika Paczkowska przeżywa świat całym swym jestestwem, jej malarstwo jest pełne uczuć i myśli, przesycone dramaturgią koloru i form. To dzięki tak intensywnemu odczuwaniu rzeczywistości artystka posiadła umiejętność przenikliwej jej interpretacji. Przestrzeń i czas zawarte w prostokącie płótna intensyfikują przekaz myśli, a poszczególne sekwencje, fragmenty świata, są ową wyspą, na której rozgrywa się to, co istotne. Żywioły rozkoszy i okrucieństwa wyposażone są przez malarkę w rozliczne sensy i konteksty.

Konstrukcja obrazu opiera się na ekspozycji kontrastów – zarówno w strukturze śladu/gestu, jak i aranżacji barwy/światła. Częste planowanie kompozycji na diagonali, przy jednoczesnym subtelnym modelunku materii, wzmaga wrażenie napięcia, pulsacji ukrytej sfery znaczeń. Patrząc na obrazy Dominiki Paczkowskiej przekonujemy się jak wiele niuansów zawierają kadry natury. Można porównać ową metodę pracy twórczej do studium ulatującego ptaka, który opuszcza znajome konteksty, udając się za horyzont wiedzy. Malarstwo pozwala bowiem nieustannie zmieniać perspektywę widzenia w poszukiwaniu jej ukrytej osi.

Marlena Makiel-Hędrzak

***

Malarka Dominika Paczkowska urodziła się w Krośnie w 1965 r. Jest absolwentką Liceum Sztuk Plastycznych w Jarosławiu. Ukończyła studia na Wydziale Sztuki Uniwersytetu Rzeszowskiego z tytułem licencjata z grafiki oraz magistra sztuki w pracowni malarstwa. prof. Antoniego Nikla i prof. Marka Pokrywki. Jest członkiem ZPAP o/Kraków, a za wybitne osiągnięcia w dziedzinie artystycznej otrzymała Stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wyróżnienie w konkursie akwareli „Ściana wschodnia” w Rzeszowie oraz nagrodę burmistrza Foieni (Rumunia) za obraz „Dom”. Zajmuje się malarstwem, grafiką, witrażem. Jej monumentalne realizacje witrażowe znajdują się zarówno w budynkach prywatnych, jak również użyteczności publicznej oraz w kościołach na Podkarpaciu.

Do 2017 roku wzięła udział w 100 wystawach zbiorowych, w tym 75 poplenerowych wystawach malarskich w Polsce, jak również w Rumunii, na Ukrainie, Słowacji, Węgrzech, w Macedonii, Czarnogórze, Grecji i Serbii. Ma za sobą 29 wystaw indywidualnych w Polsce i zagranicą: w Chorwacji, Słowacji i Serbii. Jest organizatorem sympozjów oraz komisarzem międzynarodowych plenerów malarskich.



Tagi

Zobacz także

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

2 thoughts on “Wystawa malarska Dominiki Paczkowskiej”

  1. Takich pierdół jak ta recenzja to świat nie widział. Pani Dominika to wyrazista i mocna osobowość. Zarówno temat wernisażu jak i sposób wyrażania siebie w formie agresywnego kontrastu, wyraźnie świadczy o pewności siebie i dominacji. Prace zdecydowanie ujawniają głęboko skrywane fantazje erotyczne zabarwione sadomasochizmem. Forma zaburzonej perwersji seksualnej, w żadnym wypadku nie do przyjęcia dla przeciętnego i wrażliwego odbiorcy. W recenzji wernisażu niepotrzebnie stworzono ideologię dualności duszy artystki zamkniętej w skrajnych emocjach rozkoszy i okrucieństwa zarazem. Artystka jest zawieszona w czasoprzestrzeni pomiędzy światłem i mrokiem jakby dobrem i złem, ale nie chce dokonać wyboru. I w tym doznaje spełnienia. Jest sama na wyspie, bo jej pojęcie rozkoszy boli. Zapewne sztuka pani Dominiki znajduje swoich koneserów, albowiem doznania estetyczne, duchowe piękno, a nade wszystko talent to subiektywna ocena każdego z nas.

    1. Widać „jaga@” zdenerwował tytuł wystawy tak bardzo że postanowił(a) wypowiedzieć się na tydzień przed wernisażem. Wystawa nie miała nic wspólnego ani z erotyką ani seksem. Dotyczyła wyspy Mamuli, którą zwiedziłam będąc na plenerze malarskim w Czarnogórze. Wyspa ta mnie zachwyciła a potem powaliła swoją historia i skłoniła do rozważań nad duchowością człowieka. Na wernisaż przyszli cudowni ludzie, którzy też spotkali na swej drodze Boga żywego. „Moja wyspa” sprowokowała ich do niezwykłych rozmów poczynając od zjawisk nadprzyrodzonych po różne teorie fizyki kwantowej. Dziękuję też młodemu chłopakowi, który zdradził mi parę ciekawych linków, które teraz odsłuchuję np. Adam Szustak „Pachnidła”. Wszystkim gościom dziękuję za ten niezwykły wieczór, w którym mieliście swój autorski udział.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Korzystając z formularza, zgadzam się z regulaminem portalu i polityką prywatności

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zamknij