SliderSport

Futsaliści nie odczarowali „Hangar Areny” [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Viva MOT

To nie było udane zakończenie rundy dla podopiecznych Tomasza Skowrona. Po dobrej pierwszej połowie i kiepskiej drugiej, Stal Mielec wysoko uległa FC Pyskowice.

Mam nadzieję, że na zakończenie rundy uda nam się wreszcie wygrać we własnej hali – mówił przed mecze Kornel Nowak. Mielczanie sąsiadowali z zespołem z Pyskowic w tabeli, wszystko więc wskazywało na to, że może to być kolejny dreszczowiec w „Hangar Arenie”.

Od początku spotkania to przyjezdni posiadali inicjatywę. Nowak w bramce już w pierwszych minutach zdał sobie sprawę, że na brak zajęć na pewno nie będzie narzekał. W początkowym fragmencie trzykrotnie ratował swój zespół w beznadziejnych sytuacjach. Warto jednak zaznaczać, że mielczanie nie byli bierni w ataku. Najpierw w 5.minucie minimalnie chybił, a chwilę później przed fantastyczną okazją stanął Gudz, a po jego strzale piłka otarła się o słupek.

Viva MOT

W 12.minucie spotkania mielczanie przekonali się o prawdziwości powiedzenia „niewykorzystane sytuacje się mszczą”. Po strzale Tomasza Skowrona piłka obiła słupek bramki gości, a już trzydzieści sekund później ekipa z Pyskowic cieszyła się z prowadzenia 1:0. Stal Mielec nie zamierzała jednak składać broni. W 18.minucie mielczanie rozklepali obronę Pyskowic, a do pustej bramki piłkę wpakował Dudek.

image009

Wszystko co złe dla miejscowych zaczęło się w drugiej połowie. W przeciągu zaledwie 80 sekund zawodnicy z Pyskowic trzykrotnie pokonali bramkarz gospodarzy i wyszli na prowadzenie 4:1. Drugi oddech Stal dostała w 29.minucie gdy po faulu na Dudku, sędzia odgwizdał rzut karny. Okazji nie zmarnował Tomasz Skowron. Kapitan Stali przeciągu następnej minuty mógł dorzucić kolejne dwa trafienia, ale w obu przypadkach przegrywał pojedynek z bramkarzem gości.

Gdy w 33.minucie Kamil Kłos wykorzystał sytuację sam na sam, wydawało się, że tradycji stanie się zadość i kibiców znów czeka piorunująca końcówka. Trudno jednoznacznie ocenić co później stało się z ekipą Stali Mielec. Gospodarze po niewykorzystanej okazji bramkowej z 34.minuty kompletnie się rozsypali. W trakcie końcowych minut stracili pięć bramek i ostatecznie przegrali bardzo wysoko 3:9.

KF Stal Mielec – FC Pyskowice 3:9 (1:1)
Bramki dla Stali: 18’ Dudek, 29’ Skowron, 33’ Kłos

Stal Mielec: Kowalski, Nowak – Gudz, T.Skowron, Ł.Skowron, Ryba, Kłos, Baran, Dudek, Wątróbski

FC Remedium Hybryd Pyskowice: Lubczyński, Łątkowski – Borowski, Brysz, Gaweł, Krajewski, Misiak, Mitkowski, Pawlak, Wolny, Woźniak



Tagi

Zobacz także

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Korzystając z formularza, zgadzam się z regulaminem portalu i polityką prywatności

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Zamknij