MiastoPowiat i gminaWażne informacjeWiadomości

Lekarz zapłacił za transport radnego do szpitala w Rzeszowie. Kamiński zapewnia, że pieniądze zwróci

Reklama

Powraca temat transportu radnego powiatowego Marka Kamińskiego z mieleckiego SOR-u. Jak się okazało, za transport radnego z Mielca do rzeszowskiego szpitala zapłacił lekarz.

Przypomnijmy, 23 sierpnia Marek Kamiński zgłosił się na SOR ponieważ podczas prac domowych wbił sobie coś w oko. Co działo się później? Według radnego Józefa Smacznego, który całą sprawę upublicznił na sierpniowej sesji rady powiatu „Marek Kamiński wykorzystując swoją pozycję, wymusił na pracownikach szpitala transport karetką do Rzeszowa”.

Radny Kamiński potwierdził, że owszem 23 sierpnia podczas prac domowych wbił sobie coś w oko i został odwieziony na SOR. Tam usłyszał, że w mieleckim szpitalu nie ma oddziału okulistycznego i powinien udać się do Rzeszowa, gdzie taki oddział jest. Wtedy zdaniem Smacznego, Kamiński miał zacząć zachowywać się butnie i żądać, aby przewieziono go do Rzeszowa. Padło nawet stwierdzenie, że „radny potraktował karetkę jak darmową taksówkę”. – To kłamstwo – odpowiedział stanowczo Marek Kamiński. Mówił, że to pomówienia i zastanowi się nad zgłoszeniem tej sprawy i ich autora do sądu.

Teraz sprawa ponownie pojawiła się w mediach. Okazało się bowiem, że lekarz, który wydał zgodę na przewiezienie Marka Kamińskiego do rzeszowskiego szpitala, zapłacił z własnej kieszeni za ten transport. Taką decyzję podjął dyrektor Szpitala w Mielcu Leszek Kwaśniewski. Wyjaśnił, że lekarz powinien powiadomić pacjenta o możliwości odpłatnego przewiezienia go do Okulisty przyjmującego w Rzeszowie. Tego lekarz jednak nie zrobił. Musiał więc zapłacić koszt transportu pacjenta w wysokości 290 złotych.

Reklama

Gdy sprawa została upubliczniona, Marek Kamiński natychmiast poinformował, że w trybie pilnym zwróci lekarzowi pieniądze. Przyznał, że nie miał informacji o takiej sytuacji. Dowiedział się o niej z mediów. Przeprosił również lekarza, że naraził go na nieprzyjemności.

Wszystko wskazuje jednak na to, że to nie koniec tej sprawy. Kamiński zapowiedział, że chce w oparciu o zapis ze szpitalnego monitoringu z dnia 23 sierpnia dogłębnie wyjaśnić tę sprawę oraz doprowadzić do wyjaśnień osób, które jego zdaniem, publicznie go pomówiły.

Reklama
Tagi

Zobacz także

Jeden komentarz

  1. Ten pan dyskretnie powinien już zniknąć ludziom z oczu, ludzie pamiętają, nic się nie zmienił, buta, arogancja, pycha…..

Back to top button
Zamknij
Zamknij