SliderSportWażne informacje

Najlepsza drużyna Europy nie straszna SPR Stali. Mielczanie długo walczyli o niespodziankę [ZOBACZ ZDJĘCIA]

SPR Stal Mielec przez większość spotkania okazała się być równorzędnym rywalem dla Vive Tauronu Kielce. O wyniku końcowym zadecydował ostatni kwadrans.

Mecz w Mielcu od początku miał zaskakująco wyrównany przebieg. Mielczanie trzymali się bardzo dzielnie, a po upływie 14 minut spotkania prowadzili 9:7. Wtedy o czas poprosił trener gości Talant Dujszebajew. Kirgiz musiał wstrząsnąć swoim zespołem, który wyraźnie źle wszedł w mecz. Dla kieleckiej drużyny usprawiedliwieniem mógł być fakt, że do Mielca przyjechał mocno osłabiony. Dujszebajew do Mielca nie mógł zabrać m.in. Michała Jureckiego, Krzysztofa Lijewskiego, Julena Aguinagalde, Deana Bombaca i Mateusza Kusa.

Oczywiście również SPR Stal Mielec miała swoje problemy kadrowe. W zespole prowadzonym przez duet trenerski Krzysztof Lipka – Tomasz Sondej nie mogli zagrać Wiktor Kawka, Michał Wypych, Rafał Krupa i Hubert Łukawski.

W 15.minucie Vive zaczęło odrabiać straty. Po chwili odzyskali prowadzenie za sprawą Karola Bieleckiego. Mielczanie nie mieli jednak zamiaru się poddawać i cały czas starali się dotrzymywać kroku przyjezdnym. Liderem „Czeczeńców” był Oleksandar Kirilenko – ukraiński rozgrywający w całym spotkaniu rzucił sześć bramek.

Po przerwie mielczanie wciąż nie zamierzali ustępować. Jeszcze w 35.minucie spotkania na tablicy wyników widniał remis 17:17. W tym miejscu należy pochwalić postawę Tomasza Wiśniewskiego, który przez całe spotkanie bronił na bardzo dobrej skuteczności, wielokrotnie zatrzymując rzuty graczy z Kielc.

Od 40.minuty Vive podkręciło tempo. Wtedy goście odskoczyli na trzy bramki przewagi, a coraz bardziej zmęczeni mielczanie nie byli się już w stanie przeciwstawić utytułowanemu rywalowi. Z każdą minutą przewaga kielczan wzrastała. Wykorzystywali oni każdy błąd gospodarzy i kilkukrotnie mogli wyprowadzić zabójcze kontry. Warto zaznaczyć, że w końcowej fazie spotkania sporo minut gry otrzymali młodzi wychowankowie Stali: Grzegorz Rusin i Jakub Ćwięka. Szczególnie postawa tego drugiego mogła napawać optymizmem – grał bez kompleksów i skutecznie. Na trzy oddane rzuty zdobył dwie bramki.

Do końca meczu SPR Stal Mielec walczyła jak mogła, ale w odrabianiu strat przeszkadzały jej niezwykle proste błędy własne. Ostatecznie, spotkanie zakończyło się wyraźnym zwycięstwem zespołu z Kielc 35:23.

SPR Stal Mielec – Vive Tauron Kielce 23:35 (15:16)

SPR Stal Mielec: Wiśniewski, Lipka – Wilk 2/2, Krępa 4, Janyst 4, Rusin, Kłoda, Kyrylenko 6, Kubisztal, Dementiev 1, Basiak, Krygowski 1, Chodara, Miedziński 3, Ćwięka 2

Vive Tauron Kielce: Szmal, Ivić – Walczak 4, Reichmann 3, Chrapkowski 1, Bielecki 7, Jachlewski, Strlek 10, Paczkowski 5, Zorman 1, Djukić 4



Tagi
Pokaż więcej

Zobacz Również

Redakcja serwisu CzyliWiesz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach użytkowników.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Jednocześnie informujemy, że komentarze wulgarne oraz wyrażające groźby będą usuwane.
Ładowanie komentarzy Facebooka ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź także

Zamknij
Zamknij

Wykryto Adblocka

Wspieraj nas, wyłącz blokowanie reklam