EdukacjaMiastoPowiat i gminaWiadomości

Przed pierwszym dzwonkiem

Reklama

Reforma szkolnictwa i rekrutacja tzw. podwójnego rocznika w roku szkolnym 2019/20 niesie ze sobą różnego rodzaju wyzwania i problemy zarówno finansowe jak i organizacyjne. 

Dyrektorzy wszystkich szkół mówią o wydłużeniu w podległych im placówkach zajęć dydaktycznych, związanych wprost z podwójnym naborem. Nie będzie to może zbyt uciążliwe obciążenie (jedna do dwóch godzin w ciągu dnia).  Rozważana jest również opcja wprowadzenia tzw. godziny zerowej. To nie nowe pojęcie w polskiej oświacie, Rozwiązanie było już stosowane w przeszłości, szczególnie w sytuacjach kiedy dana placówka boryka się ze swoją bazą lokalową. Decyzję o jej wprowadzeniu podejmować będą dyrektorzy organizując plan lekcji.  Jak przyznaje Andrzej Bryła, wicestarosta mielecki odpowiadający za oświatę, w niektórych szkołach średnich powiatu rzeczywiście brakuje sal dydaktycznych (ZSB, ZSE, Elektryk). Mieleckie starostwo przeznaczyło na prace adaptacyjne pomieszczeń w tych szkołach ponad 300 tysięcy złotych. Przykładowo przerobiono dotychczasowe pomieszczenia służące dotąd jako szatnie, by po remoncie mogły służyć za sale lekcyjne. Wszystkie tego typu zabiegi (wydłużenie cyklu dziennego nauczania, godziny zerowe, remonty i adaptacja pomieszczeń) mają zminimalizować skutki naboru podwójnego rocznika.  Dodatkowy rocznik, to również dodatkowe koszty. Jak podaje A. Bryła, w nadchodzącym roku szkolnym koszty mogą wzrosnąć nawet o 1/4, mimo że subwencja oświatowa na nadchodzący rok szkolny jest wyższa w porównaniu do lat poprzednich, to jednak jest to za mało. Subwencja nigdy nie pokrywała w całości kosztów działalności placówek oświatowych. Zawsze musieliśmy do oświaty dokładać – podkreśla A. Bryła. – Równie palącym jak kwestia podwójnego rocznika problemem, jest kwestia regulacji płacowych dla nauczycieli. Przypomnę, że w marcu przeprowadzona została pierwsza regulacja płacowa dla nauczycieli z mocą obowiązywania od stycznia, a lada chwila wejdzie w życie kolejna regulacja – rozporządzenie MEN dotyczące stawek na poszczególnych stopniach awansu zawodowego nauczycieli. Powoduje ona kolejny wzrost, tym razem o 9,6 % płace nauczycieli.  Z jednej strony to cieszy, że zawód nauczyciela zostaje doceniany – zauważa A. Bryła – ale dodaje,  że powiat mielecki te podwyżki kosztować będą ponad 1,9 milina złotych. Jak do tej pory do samorządów nie dotarła informacja, że zostanie zwiększona subwencja oświatowa.  Nie przewiduje się natomiast wprowadzenie pomocy w zakupie podręczników dla nowych – zdwojonych pierwszoklasistów, dla których zabraknie (zabrakło) podręczników z drugiego obiegu. Starostwo nie może wziąć na siebie takiego dodatkowego obciążenia, pomijając już kwestie natury prawnej. Jeżeli natomiast pojawia się jakieś ministerialne programy dedykowane, a organizowane przez ministerstwo, to powiat Mielecki z pewnością weźmie w nich udział.  

Reklama

Zobacz także

Back to top button
Zamknij