SliderSportWażne informacjeWiadomości

Tym razem się nie udało. Olimpia Grudziądz wydziera Stali Mielec zwycięstwo

Reklama

Stal Mielec przegrała zaległe spotkanie Nice 1 ligi z Olimpią Grudziądz. Mielczanie po pierwszej połowie prowadzili dwoma golami, ale w drugiej połowie gospodarze doprowadzili do remisu. 

Mecz z Odrą z pewnością wlał wiele optymizmu w serca zawodników i kibiców Stali Mielec. Przecież niecodziennie zdarza się, że drużyna grająca przez godzinkę w dziesiątkę potrafi w kilka końcowych minut, wyciągnąć wynik z 0:2 na 2:2.

-Na pewno będzie to trudne spotkanie. Wiadomo, że Olimpia Grudziądz gra o życie i w tej lidze nie ma spotkań łatwych. Przede wszystkim myślimy o dobrym przygotowaniu taktycznym, o dobrej regeneracji. Mam nadzieję, że zawodnicy będą wracać do zdrowia. Jedziemy tam z nastawieniem po trzy punkty, bo niestety straciliśmy z wielu przyczyn dwa w piątek w Mielcu i musimy teraz z wyjazdu przywieźć komplet – zapowiadał spotkanie Smółka.

Mielczanie od początku meczu byli lepsi. Swoją przewagę potwierdzili golem, który padł tuż po upływie dwóch kwadransów gry. Bartosz Nowak dograł bardzo dobrą piłkę do Maksymiliana Banaszewskiego. Ten nie zastanwiał się zbyt długo i mocnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy.

Reklama

Kilka minut później było już 0:2. Jakub Arak przeprowadził indywidualną akcję i nie dał najmniejszych szans na skuteczną interwencję bramkarzowi Olimpii – Patrykowi Królczykowi.

Do przerwy mielczanie mieli więc dwubramkową przewagę i wydawało się, że nic im już nie może zagrozić.

Niestety, rzeczywistość miała inne plany. Olimpia drugą połowę zaczęła bardzo dobrze i szybko zdobyła bramkę kontaktową. Hubert Adamczyk zdecydował się na strzał zza pola karnego, a piłka po rykoszecie wpadła do bramki Radosława Majeckiego. Zawodnicy Dariusza Kubickiego ruszyli do częstych ataków, ale mądrze bronili się przyjezdni.

W 69. minucie sporo szczęścia mieli jednak gospodarze. W polu karnym huknął Soljic, jednak niesamowitą paradą popisał się Królczyk.

Reklama

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak się stało tym razem. Daniel Feruga dośrodkował z rzutu wolnego, niefortunną interwencją popisał się Josip Soljic i trafił piłką do własnej bramki.

Po golu wyrównującym, mecz stał się bardzo otwarty. Arak próbował pokonać Królczyka z ostrego kąta, ten jednak stanął na wysokości zadania broniąc strzał.

Wynik mógł rozstrzygnąć się w 82. minucie. Adamczyk zagrał prostopadle do Podlogara, który wycofał do Vukusicia, a Chorwat wpakował piłkę do bramki – sędzia zasygnalizował jednak pozycję spaloną Podlogara.

Do końca meczu obie drużyny miały jeszcze swoje okazje, ale żadna nie potrafiła zdobyć gola.

Olimpia Grudziądz 2-2 Stal Mielec
Hubert Adamczyk 51, Josip Šoljić 71 (s) – Maksymilian Banaszewski 31, Jakub Arak 35

Olimpia: 23. Patryk Królczyk – 25. Damian Ciechanowski, 24. Matic Žitko, 33. Tomasz Wełna, 9. Marcin Kaczmarek (46, 20. Daniel Feruga) – 90. Filip Jazvić, 8. Kamil Kurowski, 10. Mario Martínez, 18. Hubert Adamczyk (90, 70. Konrad Handzlik), 17. Eusébio Bancessi (71, 21. Matej Podlogar) – 13. Ante Vukušić.

Stal: 99. Radosław Majecki – 3. Krzysztof Kiercz, 4. Martin Dobrotka, 51. Rafał Grodzicki, 26. Dominik Sadzawicki – 21. Žiga Škoflek (62, 30. Łukasz Wroński), 16. Josip Šoljić (85, 27. Piotr Marciniec), 22. Michał Janota, 17. Bartosz Nowak (73, 8. Tomasz Swędrowski), 33. Maksymilian Banaszewski – 18. Jakub Arak.

żółte kartki: Martínez, Wełna – Kiercz.

Reklama

Zobacz także

Sprawdź także
Zamknij
Back to top button